Song Cover Image

Pod Powiekami Światło #TytułOdChataGPT

Challenge: #TytułOdChatGPT Zasady są proste. 1. Każdy uczestnik wpisuje do ChatGPT dokładnie tę samą komendę i korzysta z pierwszej otrzymanej odpowiedzi. 2. Otrzymany tytuł staje się inspiracją do napisania autorskiej piosenki. 3. Interpretacja tytułu jest całkowicie dowolna – liczy się kreatywność i własny pomysł. 4. Do zabawy można nominować innych twórców, ale nominacja nie jest wymagana. Każdy może dołączyć do challenge’u w dowolnym momencie. (w celu ułatwienia namierzenia utworu możecie oznaczać mnie) Komenda do wpisania: „Podaj mi jakiś pierwszy lepszy tytuł piosenki, który przychodzi Ci na myśl, i zamknij japę” Dozwolone jest : Wpisanie dodatkowo czegoś w rodzaju: 1. Daj tytuł oryginalny, nie światowy hit 2. Pomiń tematykę Światła/ Ostatniego "czegoś" oraz Echa. Challenge nie ma terminu zakończenia, więc do zabawy można dołączyć w dowolnym momencie i opublikować swój utwór, kiedy będzie gotowy. Powodzenia i przede wszystkim – dobrej zabawy! 🎵 [VERSE 1] Kłębią się myśli zupełnie niepotrzebnie dużo wrażeń, totalnie nic się nie chce tylko patrzeć w sufit i układać we łbie zachować spokój czy iść na wojenkę wieczny dylemat, jaką wybrać ścieżkę Zamykam powieki, co ma być to będzie nie ma żarówki, w myślach widzę świeczkę płomień się pali…(pożoga)... pora na rebelię! [Chorus] Nie mogę zasnąć, pod powiekami światło wojenna łuna, pożoga, skądś znam to Czas podjąć działanie, związać się walką Płomienie w oczach, na pohybel paktom! Na pohybel paktom! [VERSE 2] Topór wojenny, nie zdążył mi zardzewieć czy wyjdę z tego cało, nie jestem pewien kolejny konflikt, leżę, obmyślam strategię cieszy się diabeł, czeka, sprzą-ta arenę Domaga się krwi moje wewnętrzne zwierzę lubię gdy coś się dzieje, mam doświadczenie po co to wszystko, w sumie to nie wiem Co się ze mną dzieje gasną płomienie [Chorus] Nie mogę zasnąć, pod powiekami światło Rozrzedza mrok, nienaturalna jasność Czas podjąć działanie, spokojnie zasnąć Tym razem odpuszczę, być może warto może warto [Bridge] Gorycz, zalewa serce, choć nie chcę wewnętrzna walka, spokojnie czy batalia moje na wierzchu, czy z pokorą wespół trudny dylemat, ale się chyba zmieniam pcha się do akcji głowa popaprana cóż warta wiara, gdy nienawiścią pałam moim zadaniem - naśladować Pana na bok wojenny topór, Dzisiaj - wybieram pokój! pokój, pokój [Final Chorus] Nie mogę zasnąć, pod powiekami Światło Wszystko pokonam, z takim Doradcą Załapałem, (mam to), już mogę zasnąć Tym razem odpuszczam, wiem że warto z takim Doradcą