
Zawiał wiatr – porwał liść, Początku brak, jak i źródła nić. Wiruje w ciszy, wśród snów i dni, Lecz sen to nie klucz – tylko cień i mgły. Sny to miraż, dźwięk bez tła, Sens nie tam, gdzie znika mgła. Rzeczywistość – tu, w twoich oczach, W tym, jak czujesz świat i jego krokach. Samotni jesteśmy, gdy w to wierzymy, Lecimy w myślach, drzwi zamykamy. Gdzie upadek, gdzie lot – to w nas gra, Wewnątrz jest wszystko, co prowadzi przez czas. Gdy pokochasz to, co masz wokół, Zniknie mrok – horyzont rozbłyśnie z boku. Sen to cień – przychodzi i znika, Sens jak światło – cicho się zbliża. Nie w marzeniach, lecz w każdym tchnieniu — Rzeczywistość żyje w poznaniu. Samotni jesteśmy, gdy w to wierzymy, Lecimy w myślach, drzwi zamykamy. Gdzie upadek, gdzie lot – to w nas gra, Wewnątrz jest wszystko, co prowadzi przez czas. Gdy pokochasz to, co masz wokół, Zniknie mrok – horyzont rozbłyśnie z boku.

