
[Zwrotka 1] Codziennie patrzę w lustro, widzę swoje rysy, Chciałbym zmienić coś, wygładzić me blizny. Ale wiem już teraz — to nie ma znaczenia, Bo siła jest w sercu, nie w odbiciu cienia. Czasem czuję strach, gdy życie zadaje swój cios, Ale w sercu mam wiarę — to nie koniec, to krok. Nie muszę być świętym, by w sobie mieć światło, Nie muszę być idealny, żeby sobą być. [Refren] Bo nikt nie jest idealny — i to dobrze jest, Każda rysa w duszy czegoś uczy nas. Nie bój się upadać, wstań i idź przed siebie, Bo prawdziwe piękno rodzi się w sercu. [Instrumentale] [Zwrotka 2] Ludzie oceniają, choć sami też toną, W maskach codzienności, w pogoni za koroną. A ja już nie chcę gonić za cudzym snem, Bo wiem, kim jestem — i czego dzisiaj chcę. Czasem się potykam, czasem zgubię drogę, Ale to właśnie sprawia, że idę w dobrą stronę. Być sobą, nie ideałem z obrazka, Bo w każdej ranie kiełkuje odwaga. [Refren] Bo nikt nie jest idealny — i to dobrze jest, Każda rysa w duszy czegoś uczy nas. Nie bój się upadać, wstań i idź przed siebie, Bo prawdziwe piękno rodzi się w sercu. [Zwrotka 3] Nie porównuj swojej drogi do cudzego dnia, Każdy niesie własne ciężary i własny świat. To, co dzisiaj wydaje się końcem wszystkich sił, Jutro może stać się początkiem nowych chwil. Niech nie prowadzi Cię strach ani pusty tłum, Słuchaj serca, ono zawsze odnajdzie właściwy kurs. Bo najpiękniejsze historie rodzą się mimo łez, Gdy odważysz się powiedzieć: „Taki właśnie jestem”. [Refren – finał] Bo nikt nie jest idealny — i to dobrze jest, Każda rysa w duszy czegoś uczy nas. Nie bój się upadać, wstań i idź przed siebie, Bo prawdziwe piękno rodzi się w sercu. [Zakończenie] Nie musisz być doskonały, by kochać, by trwać, Warto błędy przytulić, nie przed nimi uciekać. Bo nikt nie jest idealny — i w tym cały czar, Z naszych pęknięć świeci - najprawdziwszy dar.

