Poloneza Mam i sobie w nim gram Poloneza mam i nie jestem żadnem cham pędzę nim przez wieś paka 40 jest Ładowania nie ma znów, Jak odpali będzie cud Podjechałem pod remize już wyrwałem ładną świnie ładna laska oczy szare jakby były w szale Patrzy słodko na mnie wzrokiem ja już myśle swoim kokiem Polonezie nie zawiedź mnie zalałem cie za dychy dwie Ja mu w gaz a ten zgasł, polonezie zawiodłeś nas laska znowu śmieje się, chyba oddam cie Polonezie mój na złomie już stój fajka odpale i zaraz cie przypale polonez zawiódł mnie, szanse skończyły się gruby usiadł znów, więc piwo poszło w ruch Chmielu holuje nas, na złomie już czas czas na złomie nie przyjeli więc zostaje do niedzieli