
[Zwrotka 1] Nie byłeś święty, ale byłeś prawdziwy, Nie mówiłeś wiele, ale czyny — głośniejsze niż słowa. Zawsze gdzieś obok, gdy życie waliło się w pył, Tato, pamiętam, jak mówiłeś: „Synu, wstań i idź.” [Refren] Bo taki jesteś Ty — bez masek, bez gry, Czasem zmęczony, a wciąż walczysz o nasz byt. Dla wszystkich ojców, co trzymają się prosto, Choć w środku też boli — to chowają to po męsku, z godnością. [Zwrotka 2] Nie zawsze się zgadzaliśmy, wiem, Ale teraz widzę, że miałeś rację w tym wszystkim. Bo nikt tak nie kocha, jak tato potrafi, Po cichu, bez słów, a jednak całym sercem, jak brat. [Refren] Bo taki jesteś Ty — uparty, a dobry, Z twardą twarzą, lecz duszą jak z ognia. Dla tych, co uczą życia, nie bajek, Dla ojców — bohaterów bez medali i lajków. 🖤 [Mostek] Dziś sam patrzę w lustro i widzę Ciebie, Te same oczy, ten sam upór i gniew. Ale też to samo serce, co nie umie przestać wierzyć, Że rodzina to wszystko — reszta może zginąć. [Refren końcowy] Więc ta nuta dla Ciebie, Tato, dziś leci, Za każdy dzień, co wziąłeś na barki bez słów. Nie trzeba mówić „kocham”, wystarczy spojrzeć, Bo między nami — jest coś, czego nie da się zniszczyć. 🙏

