Song Cover Image

Jess

+ Show full styles
V5.5

Wracasz do mnie niczym prąd, co zna każdy ukryty mój kąt. Dotykasz miejsc, budzisz się jak światła w mrok. Każdy Twój gest to kod, który dobrze znam. (dobrze znam) Oddech przyspiesza, czas staje się miękki jak noc między gwiazdami. Minuta rozszerza się w orbitę — a Ty krążysz wokół mnie. [Refren] To nie dotyk, to rozbłysk, fala, która podnosi mnie ponad skórę. Drżę w Twoim iminiu, Które wciaż wypowiadam. Zatrzymujesz mój puls w pół drogi, a potem pchasz mnie wyżej, aż tracę grunt i wracam jak światło po zapłonie. Idziesz po mnie jak ciepły wiatr, co zna drogę bez map i znaków. Twoje dłonie blisko tak. Dotykają na chwilę, a zostawiają ślad, który płonie długo. W Twojej ciszy słyszę wszystko, co bałeś się wypowiedzieć. Sekunda goni sekundę, skóra goni skórę. Rozmazujesz granice, których tak pilnowałeś. A ja… staję się miękka jak noc w Twoich rękach. [Refren] To nie dotyk, to rozbłysk, fala, która podnosi mnie ponad skórę. Drżę w Twoim imieniu, Które wciąż wypowiadam. Zatrzymujesz mój puls w pół drogi, a potem pchasz mnie wyżej, aż tracę grunt i wracam jak światło po zapłonie. Znikamy w jednym oddechu, jakby świat kurczył się do naszych ciał. Ciepło rośnie, pnie się, ciągnie mnie w górę… i nagle wszystko błyska - cicho, a jednak tak mocno, że krzyczę! (krzyczę!) [Finałowy refren] Gdy opadam, Twoje światło wciąż migocze we mnie. Drżenie wraca echem, powoli, jak wspomnienie zapłonu. W Tobie. Przez Ciebie. Do Ciebie. (Do Ciebie)