
Tekst Anka NISZTUK “Doliny namiętności” Drżę pod naporem twojego spojrzenia Podejdź bliżej — muśnięcie rzęs na mojej szyi Lawina dotyków spływa granią pleców Podmuchy oddechów, których nikt nie pomyli Chwilo, trwaj — wietrze, wiej Chcę piękniej, chcę więcej Światło — tak oślepiające Ciepło dotyku, twoje ręce Otulają moje wzgórza Przeczesują doliny W poszukiwaniu kielicha Wykutego z przyjemności i winy (winy) Napinam się, wyginam w cichych akrobacjach Napięcie strun, kolejne takty uniesienia Jesteśmy jak splecione dłonie W modlitwie prowadzącej do spełnienia Chwilo, trwaj — wietrze, wiej Chcę piękniej, chcę więcej Światło — tak oślepiające Ciepło dotyku, twoje ręce Otulają moje wzgórza Przeczesują doliny W poszukiwaniu kielicha Wykutego z przyjemności i winy (Wykutego z przyjemności i winy, winy, winy) A gdy cichnie drżenie, gaśnie blask, W ciszy uczę się twojego imienia. Wypalony na duszy zostaje ślad — Cichy dowód naszego istnienia. Chwilo, trwaj — wietrze, wiej Chcę piękniej, chcę więcej Światło — tak oślepiające Ciepło dotyku, twoje ręce Otulają moje wzgórza Przeczesują doliny W poszukiwaniu kielicha Wykutego z przyjemności i winy (Wykutego z przyjemności i winy, winy, winy)

