
[Intro – ambient / dark FX] [szept, zniekształcony, stereo] Jedno słowo… I cisza… [reversed FX, narastanie] [Verse 1 – drill, spokojny ale zimny] Wchodzę bez dźwięku, nie słyszysz kroków Twoje ruchy to zapis moich raportów Nie ma tu miejsca na błędy i odwrót Jak już mnie widzisz — to koniec twoich ruchów Zimne spojrzenie, bez emocji w oczach Nie muszę krzyczeć — kontrola w głosach Twoja ekipa już dawno rozbita Zanim padł pierwszy wers — była przegrana bitwa [Pre-Hook – napięcie rośnie] Nie mów nic… Już za późno… Czujesz to… To nie jest flow… [Hook – mocny, prosty] Avada — nie ma ratunku Kedavra — koniec w sekundę Jedno słowo — gasną światła Nie wracasz już na tę rundę Avada — cisza po strzale Kedavra — znikasz na zawsze [Verse 2 – agresywnie, gęściej] Tempo rośnie, nie łapiesz oddechu Każdy mój wers to wyrok w biegu Nie ma lekarstw, nie ma resetu Twoje życie to glitch w systemie błędu Patrzysz na mnie jak na mit ulicy Ale ja jestem końcem tej definicji Nie ma legend — są tylko fakty A ty jesteś jednym z tych, co znikli nagle [Hook – więcej warstw] Avada — nie ma ratunku Kedavra — koniec w sekundę Jedno słowo — gasną światła Nie wracasz już na tę rundę Avada — cisza po strzale Kedavra — znikasz na zawsze [Verse 3 – krótki, agresywny, flow switch] Nie zdążysz — za szybko Za blisko — za ciemno Jedno słowo — i cisza Nie ma cię — to pewne [Final Hook – pełna energia] Avada — nie ma ratunku Kedavra — koniec w sekundę Jedno słowo — gasną światła Nie wracasz już na tę rundę Avada — cisza po strzale Kedavra — znikasz na zawsze [Outro – echo / fade] (szept] Nie ma powrotu… [reverb tail]

