
[Verse 1] W cieniu księżyca płacze fortepian, Dźwięki Chopina niosą mój żal. Matczyna miłość, przyszłość tak jasna, Wszystko utonęło w mgłach, gdzieś w oddal. [Chorus] O, Pollux, usłysz to serca bicie, Tęsknotę, która nie skończy się. Choć czas ucieka, a powrót niemożliwy, W tej melodii szukam ocalenia we śnie. [Verse 2] Czyste spojrzenie, miłość bez granic, Dla drogiej Akari modlitwa trwa. Smutek rozstania rani tak głęboko, Lecz w tym utworze nadzieja ma trwać. [Chorus] O, Pollux, usłysz to serca bicie, Tęsknotę, która nie skończy się. Choć czas ucieka, a powrót niemożliwy, W tej melodii szukam ocalenia we śnie. [Outro] Muzyka cichnie, wraca codzienność, Żal się rozpływa w nocnym tle... Spokój... i miłość... [Piano fading out to silence]

