
Ponad wieżami Krakowa
[Выше шпилей Кракова [Instrumental intro] [Soft Acoustic Guitar] [Ambient Pads] [Echoing Flute] [Verse 1] [Female Voice] [Soft] Над верхним этажом, на самой крыше, Где Краков затихает, солнцем дышит, Я высадила сад цветов, камней, Чтоб город стал свежей и зеленей. Герань и мята, в ящиках рассада, Мне большего для счастья и не надо. Лишь старый центр и неба полотно, Где звёзды смотрятся в чердачное окно. [Verse 2] [Male Voice] [Warm] А на соседней крыше, ты сидел, На россыпь звёзд с вниманием глядел, Твой телескоп направлен был в зенит, Где Млечный Путь загадочно блестит. Твой рыжий кот задел хвостом антенну… Глаза в глаза, конфуз, немая сцена… Ты улыбнулся, глядя на цветы, Знакомство… это я, а это ты. [Chorus] [Duet] [Harmonized] [Light & Airy] Над Мариацким костёлом луна, В небе Коперника светит одна. Гвозди и доски, в ночной тишине Строишь ты мост, чтоб добраться ко мне. Город внизу сверкает огнями, Кот задремал, гармония с нами. Аааа… гармония с нами. [Bridge] [Male & Female Alternating] [Piano] [Whisper] (Male) Смотри, вон там Вавель в огнях золотых, (Female) И Висла течёт для влюблённых двоих. (Male) Мы вспомним того, кто открыл нам миры, (Female) Коперник и звёзды — часть нашей игры. (Duet) Кот тихо мурчит и зевает устало, А мы говорим… этой ночи нам мало. [Chorus] [Duet] [Fuller Sound] [Happy] Над Мариацким костёлом луна, В небе Коперника светит одна. Краков сверкает, сияют глаза, И эту ночь позабыть нам нельзя. Висла как зеркало ловит огни, А мы на крыше как будто одни. Аааа… Под небом — одни. [Outro] [Duet] [Acoustic Guitar] [Fading] Сад на крыше... Висла в огнях... Краков и ночь... Нежность в глазах… Мурлычет кот... Пусть эта ночь Никогда не пройдёт… Аааа… не пройдёт… ___________________________________________ [Instrumental intro] [Soft Acoustic Guitar] [Ambient Pads] [Echoing Flute] [Verse 1] [Female Voice] [Soft] Tam na poddaszu, na samym dachu, Gdzie Kraków drzemie, nie znając strachu, Sad posadziłam z kwiatów, kamieni, By miasto w słońcu mogło się mienić. Mięta, pelargonie w skrzynkach rzędami, Szczęście jest tutaj, między kwiatami. Starego Miasta nieba tkanina, Gwiazda w okno zerkać zaczyna. [Verse 2] [Female Voice only ! ] [Warm] A ty siedziałeś na dachu obok, Śledząc gwiazdozbiór ponad swą głową, (Male vocal)Teleskop mój patrzył prosto w zenit, Gdzie Droga Mleczna blaskiem się mieni. Twój rudy kot trącił ogonem antenę… Oczy w oczy, konfuzja, niema scena… Uśmiech posłałeś, patrząc na kwiaty, To ja i ty, dwa różne światy. [Chorus] [Duet] [Harmonized] [Light & Airy] Nad Mariackim kościołem księżyc lśni, Niebo Kopernika otwiera nam drzwi. Gwoździe i deski, w nocnej ciszy tej Budujesz most, by dotrzeć do mnie lżej. Miasto w dole światłami migocze, Kot zasnął już, harmonia tej nocy. Aaaa… harmonia tej nocy. [Bridge] [Male & Female Alternating] [Piano] [Whisper] (Male) Spójrz, tam Wawel w złotych płomieniach, (Female) Wisła płynie dla nas, spełnia marzenia. (Male) Wspomnijmy tego, co odkrył nam światy, (Female) Kopernik i gwiazdy — to nasze daty. (Duet) Kot cicho mruczy, ziewa zmęczony, A my mówimy… czas niedościgniony. [Chorus] [Duet] [Fuller Sound] [Happy] Nad Mariackim kościołem księżyc lśni, Niebo Kopernika otwiera nam drzwi. Kraków błyszczy, lśnią nasze oczy, Nie zapomnimy nigdy tej nocy. Wisła jak lustro światła odbija, A my na dachu, czas nas omija. Aaaa… Pod niebem — sami. [Outro] [Duet] [Acoustic Guitar] [Fading] Sad na dachu... Wisła w płomieniach... Kraków i noc... Czułe spojrzenia… Mruczy kot... Niech ta noc Nigdy nie skończy się… Aaaa… nie skończy się… [End]

