[ZWROTKA 1] Gdy świat nie jest ci życzliwy, a ty masz dość tej pogoni, i bycia naiwnym — gdy wszystko, co przeżyłeś, rozmywa się jak kurz na dłoniach, a marzenia nie zdążyły się narodzić — to boli. Zadręczasz się i wracasz do win, jakby przeszłość była sędzią bez litości. Zapominasz, że to ty trzymasz pióro losu. Mówisz: „Moje życie to kpina, to ciężar.” A to tylko scena — twoja scena, twój oddech, twoja rola, zagrana raz, bez dubla. [REFREN] To twój scenariusz życia — nie oddawaj go w cudze ręce. Nawet jeśli świat gaśnie w tobie, wciąż możesz rozpalić więcej. Masz jedno życie — pamiętaj, nie pozwól mu stać się cieniem. Bo nawet z ruin i milczenia można zbudować znaczenie. [ZWROTKA 2] Nie mów, że marzenia są poza zasięgiem — to mur, który sam w sobie postawiłeś. Z cegieł zwątpienia i ciszy. Jeśli czujesz, że idziesz donikąd, to znaczy, że oddałeś stery smutkowi. Nie czekaj na łaskę — Eden nie przyjdzie sam, jeśli w środku mieszkasz w burzy. Jedno jest pewne: to ty kręcisz ten film. A życie — choć skończone — może nie mieć końca w sensie. Twoja scena nie jest więzieniem. Nie została napisana dla cudzych ról. Inni są tylko tłem — statystami cudzych lęków. Ty jesteś ruchem kamery, który dopiero uczy się światła. [REFREN] To twój scenariusz życia — nie pozwól mu wyślizgnąć się z dłoni. Każdy ból, każda rana może cię jeszcze obronić. Masz jedno życie — pamiętaj, nie cofnie się żadna chwila. Więc zanim zapadnie kurtyna — żyj tak, jakbyś naprawdę był. [ZWROTKA 3] Biografia człowieka nie jest linią — to rozbite szkło chwil, od narodzin po ciszę końca. Każdy dzień to poprawka scenariusza, choć nie każdy ma odwagę pisać dalej. Świat pełen jest tych, którzy wybrali bezruch. Bo odwaga zawsze kosztuje — i nie zawsze zwraca się w prawdę. Nie bój się zmiany — charakter nie jest klatką. Dno nie jest końcem — to tylko zimna podłoga startu. Stąd rośnie ruch w górę. Nie wszystko zależy od siły innych. Świat nie jest zamkniętym systemem. Silni nie czekają na zgodę — tworzą ją własnym krokiem. [BRIDGE] Nie żyj cudzym głosem. Nie oddawaj kierunku. Trzymaj w sobie napięcie istnienia, jakby każdy dzień był próbą ognia. Kochaj — nie spokojnie, lecz dziko, ziemsko, prawdziwie. Bo miłość nie jest ozdobą. Jest narzędziem przetrwania. [OSTATNI REFREN] To twój scenariusz życia — ostatnia scena jeszcze oddycha. Nie jesteś cieniem w cudzym filmie, tylko historią, co się zaczyna i waha. Masz jedno życie — pamiętaj, nie rób z niego żartu ani ucieczki. Nawet gdy wszystko w tobie milknie — żyj. Do końca. Naprawdę.