Song Cover Image

„Z Rynek Główny do Strasburga”

+ Show full styles

[Intro] (Smyczki, ciężki beat, echo) Z Rynku Głównego do Strasburga Droga nie jest krótka. Ale gdy trzeba, Prawo zna mapę. [Verse 1] Na krakowskim bruku zaczyna się sprawa, Jedno zdanie, jeden urzędnik, jedna obawa. „Muzyka rozrywkowa spowoduje reakcję” — I już mamy pytanie o całą demokrację. Bo jeśli przed wiecem ktoś mówi, co wolno, Zanim obywatel przemówi spokojnie, To nie jest neutralny nadzór nad placem, To może być nacisk przed wyborczym czasem. [Chorus] Z Rynku Głównego do Strasburga, Jeśli trzeba, pójdzie głos. Z miejskiego bruku do trybunału, Jeśli prawo dostanie cios. Nie kończy się sprawiedliwość w Krakowie, Nie kończy się przy jednym biurku. Kiedy wolność ma nagranie, Nie zginie w urzędowym sznurku. [Verse 2] Nie mówimy: winny — mówimy: sprawdzić. Nie mówimy: skazać — mówimy: zabezpieczyć. Nagrania, łączność, notatki, polecenia, Kto mówił o muzyce przed wejściem na scenę? Kto stał przy Policji, kto dawał sygnały, Czy wcześniej rozmowy o „reakcji” już trwały? To są pytania, nie plotki i dym, Bo prawo ma chodzić za faktem, nie za snem. [Chorus] Z Rynku Głównego do Strasburga, Jeśli trzeba, pójdzie głos. Z miejskiego bruku do trybunału, Jeśli prawo dostanie cios. Nie kończy się sprawiedliwość w Krakowie, Nie kończy się przy jednym biurku. Kiedy wolność ma nagranie, Nie zginie w urzędowym sznurku. [Bridge] Cała Polska widzi, Cała Europa słyszy, Że obywatel nie musi Znikać w urzędowej ciszy. Kto ma władzę, ma obowiązek, Kto ma papier, ma granice. Kto ma mundur, ma procedurę, Nie dowolność na ulicy. [Final Chorus] Z Rynku Głównego do Strasburga, Jeśli trzeba, pójdzie głos. Z miejskiego bruku do trybunału, Jeśli prawo dostanie cios. Nie kończy się sprawiedliwość w Krakowie, Nie kończy się przy jednym biurku. Kiedy wolność ma nagranie, Nie zginie w urzędowym sznurku. [Outro] Kraków — Polska — Europa. Nagranie — zawiadomienie — prawo. Sprawiedliwość nie kończy się na Rynku.