
[PL – proper pronuntiation ] [verse 1] Kilka par oczu w głowie miał, Nad łanem zbóż bosko stał Głowa zwrócona w cztery świata strony, Gdzie spojrzy tam ziemia obfite da plony. Lecz nic darmo nie jest w tym świata padole Krwią wojów uwielbiał użyźniać swe pole Z włóczniami ginęli Słowiańscy szermierze Bóg wojny i zwycięstw wymagał w ofierze. [chorus] Światowid, Światowid na niego wołali Ludzie z innych części świata o swych Bogach bełkotali Światowid, Światowid do mej duszy ma wgląd Chcesz gadać o Apollu proszę oddal się stąd [verse 2] Na czele panteonu był, Pioruny w rękach zgniatał w pył Z toporem wielkim w ręku stał Nad niebem całym władzę miał. Zeusy, Thory, Ozyrysy Poubierani jak dandysy A Perun to nasz Bóg Słowiański Co żyje dziś jak pies bezpański [verse 3] On wykuł słońce swym potężnym młotem Co stało życia się podmiotem Z kowalskich iskier gwiazdy stworzył, Do ludzkich rąk płomień włożył. I nie był to Hefajstos stary Lecz Swaróg, z naszych przodków wiary Płomiennym bogiem ongiś był piśmiennych brak źródeł z historii kart go zmył [chorus] Światowid, Światowid na niego wołali Ludzie z innych części świata o swych Bogach bełkotali Światowid, Światowid do mej duszy ma wgląd Chcesz gadać o Apollu proszę oddal się stąd [verse 4] W otchłani mrocznej siedział sam W stworzeniu ludzi udział brał W krainie Narwii w opiece dusze miał I z wróżbitami w karty grał Był zwany także bydlęcym bogiem Zmieniono w diabła boga z wielkim rogiem Wales bóg zmarłych umarł już na wieki Czemu jak Hefajstos nie dostał opieki? [verse5] W podaniach była niejedna Panna Bogini Makosz lub Dziewanna. O jednej czasem usłyszymy Bogini Śmierci to i zimy Dziś jako kukła obrzędowa Marzanna w wodzie swe ciało chowa I tak jak ona szybko znika Historia Słowian nam umyka [verse 6] Dzisiaj zaś bogów jest bez liku W kilku calowym ekraniku Aktorzy i Influencerzy W ich boskość masa ludzi wierzy Jak świeca zgasną w oka mgnieniu Odejdą cicho w zapomnieniu I skończą szybciej niż Światowid Nie pozostanie po nich skowyt [chorus] Światowid, Światowid na niego wołali Ludzie z innych części świata o swych Bogach bełkotali Światowid, Światowid do mej duszy ma wgląd Chcesz gadać o Apollu proszę oddal się stąd © All rights reserved 2025 Lyrics by - Marcin Radoła

