Tytuł: Letni szept [Refren] Letni szept niesie nas nad brzeg, wiatr na skórze mówi: zostań jeszcze. Jej spojrzenie — złoty pył dnia, a ja czuję, że lato wchodzi mi w krew. Ooo‑oo, plaża tańczy z nami, ooo‑oo, wszystko pachnie snem i solą. [Zwrotka 1] Słońce maluje na jej ramionach blask, każdy krok zostawia ślad, co prowadzi mnie w takt. Włosy rozwiane jak miękki, morski dym, uśmiech ma cichy, zatrzymuje mój rytm. Opalenizna lśni jak miód w porannym świetle, gdy przechodzi obok, świat zwalnia swoje tętno. [Pre‑chorus] Fale szepczą cicho, niosą nasze imiona, noc rozkłada gwiazdy, daje nam przestrzeń. W powietrzu sól, w powietrzu rytm, a my tańczymy blisko, jakby czas był tylko tłem. [Refren] Letni szept niesie nas nad brzeg, wiatr na skórze mówi: zostań jeszcze. Jej spojrzenie — złoty pył dnia, a ja czuję, że lato wchodzi mi w krew. Ooo‑oo, plaża tańczy z nami, ooo‑oo, wszystko pachnie snem i solą. [Zwrotka 2] Bransoletki dzwonią cicho, jakby znały ten beat, jej krok ma w sobie miękkość, której nie da się zbić. Rysy twarzy — jak rysunek światła i cienia, oczy głębokie, jakby skrywały morza wspomnienia. Gdy patrzy przez fale, usta lekko się śmieją, czuję, że lato pisze historię tylko dla nas dwojga. [Bridge] A gdy noc otuli nas srebrnym światłem, zatrzymamy chwile w dłoniach, choć wiemy, że płyną. Każdy oddech tu smakuje solą i snem, i chcę, by ten szept trwał jeszcze jeden dzień. [Refren — outro] Letni szept niesie nas nad brzeg, wiatr na skórze mówi: zostań jeszcze. Jej spojrzenie — złoty pył dnia, a ja czuję, że lato wchodzi mi w krew. Ooo‑oo, plaża tańczy z nami… ooo‑oo, i niech tak zostanie.