
#BrzydkaPiosenka 2 - Brud (Comedy Heavy Metal) [+18]
🚀 ZAPRASZAM NA MÓJ KANAŁ YOUTUBE! 🎬 https://www.youtube.com/@Estebes2 👉 WPADNIJ I ZOSTAW SUBA ❤️ ************************************************* Brud BRUUUUUUUD! Jestem eko-wojownikiem, dbam o tę planetę, Odrzuciłem więc mydło, gąbkę i toaletę. Nie będę kanalią co wodę marnuje, Od dzisiaj mój zapach światu anonsuję! Wanna? To przeżytek, to zasobów strata, Zrobiłem w niej kompost – nawóz dla wszechświata! Obierki, dżdżownice, ziemia i odpady, Wanna kipi śluzem, nie ma na to rady! Brud! To moja zbroja, mój pancerz ze stali! Brud! Niech się w tej wannie ekologia pali! Cuchnę jak wysypisko, lecz serce mam czyste, Wszystkie moje płyny są teraz gęste i śliskie! Tydzień minął szybko, kłaki mam jak struny, Tłuste, długie pióra – metalowe runy! Pryszcze na ramionach jak wulkany grają, A pod pachą chmury zapach uwalniają. Miesiąc bez kąpieli– skóra szara, twarda, Odchodzi płatami, ta brudna musztarda! Zdrapuję ten naskórek, jak chipsy go chrupię, Jestem dumny z siebie, system mam głęboko w dupie! Brud! To moja zbroja, mój pancerz ze stali! Brud! Niech się w tej wannie ekologia pali! Cuchnę jak wysypisko, lecz serce mam czyste, Wszystkie moje płyny są teraz gęste i śliskie! Pod pachą czarne plamy, szorstkie jak papier ścierny, Włosy sztywne od łoju, jestem im wierny! Nie potrzebuję fryzjera, mam naturalne dredy, Wszy tam założyły swoje gęste osady! To trwała fryzura prosto z natury, Choć swędzi jak diabli – trzymam się ekoprocedury! Już nie czuję smrodu, nos mi się przyzwyczaił, Własny mikroklimat we mnie się utrwalił! Rok bez mycia minął, grzyb mnie całego pokrył, Każdy centymetr ciała jest teraz mokry... Od śluzu nowych gatunków, co we mnie mieszkają, Ekolodzy z Greenpeace'u pokłony mi składają! Jestem rezerwatem! Jestem pod ochroną! Znajomi uciekli, gardząc mą personą! W wannie kompost dojrzał, dżdżownice się śmieją, Jestem jednością z ziemią i jej nadzieją! Słuchajcie... Morał z tej mazi płynie prosty... Chcesz ratować świat? Stań się żywym kompostem. Nie myj się, nie szoruj, nie spłukuj tej mądrości, Bo tylko w gęstym brudzie... nie ma samotności. Mamy siebie. Ja i moje grzyby. Chroniony obiekt! Nie dotykać! Śmierdzę dla planety! KOMPOOOOOOST!

