[verse1] Bez łatwego startu przyszedłeś na ten świat, Jakby świat rzucał Ci pierwszy test. Był wtedy zimny listopad - Pełen moich i Twoich łez. Jesteś moim cudem, niespodziewanym spełnieniem. Dzięki Tobie stałam się mamą, Choć mówili, że nie mogę — Ty byłeś przeznaczeniem. [Chorus] Nie musisz mówić — ja i tak Cię słyszę, Widzę więcej, niż pokazujesz mi. Możesz iść swoją drogą, nawet w ciszy, Ja tu będę — jeśli zabraknie Ci sił. [Verse2] Lubię na Ciebie patrzeć, gdy nie wiesz, że to robię, I widzę młodego człowieka - z wielką siłą w sobie. Pewnie o tym nie wiesz, ale jesteś moją ostoją, Gdy czasem brakuje mi siły - wiem, że jesteś obok. [Chorus] Nie musisz mówić — ja i tak Cię słyszę, Widzę więcej, niż pokazujesz mi. Możesz iść swoją drogą, nawet w ciszy, Ja tu będę — jeśli zabraknie Ci sił. [Outro] Choć już na tym samym poziomie spotyka się nasz wzrok, I niedługo, by objąć Cię móc, będę stawać na palcach, Przyjdź do mnie zawsze, gdy pomylisz krok, Nigdy nie pozwolę Ci się zgubić w pułapkach świata...