
Za wysokim murem...
[Zwrotka 1] Za wysokim murem śpi ciche miasto, poranek nie pamięta dawnych dni. Czas zatrzymał się i gwiżdże wiatr, a śnieg zaciera ślady aż po świt. Gdy nie ma pytań, kto zna odpowiedź? Mój cień został po drugiej stronie... Strażnik milczy dłużej niż powinien, jakby pilnował nie bramy, lecz mnie. [Refren] Idę między światłem, idę między snem, szukam siebie, chociaż nie wiem gdzie. Między ciszą a murem, między nocą a dniem, szukam swojego serca, jeśli jeszcze tam jest. Idę do przodu, krok po kroku, choć nie pamiętam dawnych dróg. Może moja pamięć mnie odnajdzie, zanim przekroczę ostatni próg. [Zwrotka 2] Biblioteka pełna zapomnianych spojrzeń, stare słowa płyną jak spokojna rzeka. Jednorożce niosą swoje tajemnice, a cisza cierpliwie na mnie czeka. Każdy krok oddala dawne życie, każdy oddech zmienia jego kształt. Odchodzę lżejszy o jedno słowo, a zapomnienie zaciera jego ślad. [Refren] Idę między światłem, idę między snem, szukam siebie, chociaż nie wiem gdzie. Między ciszą a murem, między nocą a dniem, szukam swojego serca, jeśli jeszcze tam jest. Idę do przodu, krok po kroku, choć nie pamiętam dawnych dróg. Może moja pamięć mnie odnajdzie, zanim przekroczę ostatni próg. [Bridge] Nie wszystko można zatrzymać. Nie wszystko trzeba naprawić. Czasem wystarczy iść powoli, aby w ciszy siebie ocalić. [Refren] Może jutro, kiedy minie długa noc, znajdę swoją drogę ukrytą pośród mgły. Może jutro, odnajdę samego siebie tam, gdzie kiedyś zgubiłem sny.

