Song Cover Image

"Wolna Przestrzeń i Bezpieczny Kraków"

+ Show full styles

[Intro] (Głęboki, pulsujący bas roots reggae, pojedynczy staccato skank gitary, dubowe echo) Yo, Kraków! Posłuchajcie głosu tych, którzy nie mówią w urzędzie! Zemsta za jerze! Zemsta za wróble! Zemsta za sójki! Zwierzęta to nasi młodsi bracia! Święte drzewa na Rynku i osiedlach! Listen! [Verse 1] Zanim wjechał ciężki sprzęt i zniknął gęsty krzew, Wokół mury i beton, a w koronach ptasi śpiew. Wróbel zwyczajny i mazurek przy budynku w cieniu żył, Kopciuszek i jerzyk gniazda w murach z nami wił. Kawia, kawka, gołąb miejski i malutki strzyżyk w pniu, Śpiewały nam do snu o porannym miejskim dniu. Kos, śpiewak, rudzik i kwiczoł w podszyciu miały dom, Zanim cichy park zabrał betonowy złom. [Pre-Chorus] (Rhythmic brass section, organ shuffle) To są mieszkańcy Krakowa, tak jak ty i ja! Zwierzęta to nasi młodsi bracia, w nich też życie trwa! Każde święte drzewo miało swoją własną duszę, Więc wyśpiewam tę prawdę i głośno ruszyć muszę! [Chorus] Zemsta za jerze, za wróble i za sójki! Obronimy korytarze zieleni bez bójki! Święte drzewa powalone pod asfalt i beton, Za wyciętą naturę płacimy dziś cenę i wet za wetom! Młodsi bracia mają prawo tu żyć, Kraków bez zieleni nie może prosto śnić! [Verse 2] Sikora bogatka i modraszka w dziupli starych dębów, Kowalik, szpak i dzięcioł duży wśród liściastych zębów. Zięba, szczygieł, dzwoniec i sójka krzykliwa, Wrona siwa, gawron, sroka – gromada żywa! Nawet puszczyk w noce ciche pilnował starych dziupli, A pustułka i krogulec nad trawnikiem w kółko cięli. Gdzie mają wracać, gdy topór ścina pnie, A w zrębkach i w ściółce mały jeż w pyle marnie ginie? [Pre-Chorus] (Melodic guitar skank, horn accents) To są mieszkańcy Krakowa, tak jak ty i ja! Zwierzęta to nasi młodsi bracia, w nich też życie trwa! Każde święte drzewo miało swoją własną duszę, Więc wyśpiewam tę prawdę i głośno ruszyć muszę! [Chorus] Zemsta za jerze, za wróble i za sójki! Obronimy korytarze zieleni bez bójki! Święte drzewa powalone pod asfalt i beton, Za wyciętą naturę płacimy dziś cenę i wet za wetom! Młodsi bracia mają prawo tu żyć, Kraków bez zieleni nie może prosto śnić! [Bridge] Korytarz zieleni to nie pusty plac, To dom dla myszołowa, kosa i dla nas! Zanim zetniesz konar, pomyśl, co tam żyje, Kto w zielonym liściu przed upałem się kryje. Święte drzewo rośnie całe długie lata, Żeby dać schronienie dla młodszego brata! Zemsta to nie przemoc, zemsta to jest pamięć, Nie pozwólmy cichej natury spamięć! [Chorus] (Explosive reggae energy, full choir) Zemsta za jerze, za wróble i za sójki! Obronimy korytarze zieleni bez bójki! Święte drzewa powalone pod asfalt i beton, Za wyciętą naturę płacimy dziś cenę i wet za wetom! Młodsi bracia mają prawo tu żyć, Kraków bez zieleni nie może prosto śnić! [Outro] (Dub echoes fading out slowly with sound of birdsong and rain) Ptaki synantropijne, ptaki zieleni miejskiej... Drozdowate, sikory, pokrzewki i krukowate... Młodsi bracia Krakowa. Chrońmy święte drzewa! One-Drop them out ... Peace and Respect! (Fade out)