Song Cover Image

Na tronie zasiadł mąż jak dąb,

Na tronie zasiadł mąż jak dąb, Z mieczem, co lśnił jak zorzy krąg. Syn Mieszka, Bolesław Chrobry Nie z lęku rządził, lecz z siły serca, Choć mieczem władał, to mądrze, z głową, Nie tylko wojną, ale i umową. A kiedy Wojciech męczennik padł, To król uczynił z cierpienia znak. W Gnieźnie złożył dary i słowo, By chrześcijaństwo brzmiało tu na nowo. Gdy Otton przyszedł, cesarz w koronie, To Chrobry siedział dumnie na tronie. Nie klękał nigdy – nawet przed światem, Bo Polska była jego całym światem. I przyszła chwila, co wieki przetrwała – Korona z błyskiem – nie tylko z ciała. Na skroniach ludu, nie tylko króla, By Polska była jak dąb – nie jak kula. Więc jeśli pytasz, co znaczy być dumnym, Spójrz na Chrobrego – nie na tłum gumny. Niech jego duch ci drogę pokaże, Bo wolność to czyn – nie tylko marze.