
[Zwrotka 1 – Lexxi Raw] Ej, słuchaj mnie dobrze, bo mówię bez filtra Lexxi na majku, jak ogień do spliffa Długo mnie nie było, teraz wracam z siłą W systemie co krzyczy, że kobieta to chwila A ja tu jak Mary – naturalna, nieprzerwana Zabroniona, bo za bardzo ukochana W dłoniach mam prawdę, co znika za kratami I mówię: nie jestem winna, że jestem z wami [Refren – Lexxi Raw + K4NE (na zmianę)] Daję Ci mój spokój, kiedy świat się sypie (yo) Dotknij mojej duszy, zanim znów odlecę (yeah) Jestem tu jak cień, choć chcą mnie spalić (uh) Lexxi Legalna – już czas mnie zalegalizować (woo) [Zwrotka 2 – K4NE] Ziom, nie mów, że to zło, co rodzi spokój Co w nocy koi głowę, nie wpędza do grobu Nie mam strachu, gdy Lexxi mnie tuli Choć za to, co mamy, chcą znowu nas skulić Mam w oczach ogień, nie zrobisz z nas cieni To wolność wyboru, nie temat do więzieni THC – temat tabu w systemie Ale ludzie wiedzą – tu chodzi o sumienie [Refren – Lexxi Raw + K4NE] Daję Ci mój spokój, kiedy świat się sypie Dotknij mojej duszy, zanim znów odlecę Jestem tu jak cień, choć chcą mnie spalić Lexxi Legalna – już czas mnie zalegalizować [Bridge – Lexxi Raw] Sadzić – dla wolnych dusz Palić – by zniknął kurz Legalna – jak powietrze w płucach To nie grzech, to siła w sztuce Nie pytaj, czemu nas dzielą murami Prawda przetrwa, bo jest w nas – z nami [Outro – Lexxi Raw & tłum zbuntowanych głosów (chant)] Sadzić, palić, zalegalizować! Lexxi Raw, nie da się schować! Nie zabijam, tylko lecę – w górę! Zjednoczeni, mimo bólu i muru!

