
Za kopułą biały świat Pierwszy oddech pali twarz Zostawiłam sztuczny świt Wiem, że nie chcę zostać tam Jeszcze krok Jeszcze jeden Pod stopami znika grunt Nie mogę już dłużej Nie mogę już dłużej SPADAM! SPADAM! NA BIAŁY ŚNIEG! NIE WIEM, DOKĄD NIESIE MNIE! SPADAM! SPADAM! NA BIAŁY ŚNIEG! ZA MNĄ MIASTO A PRZEDE MNĄ BIEL! BIAŁY ŚNIEG! BIAŁY ŚNIEG! NIE MOGĘ JUŻ NIE MOGĘ TAM! PROXY! PROXY! PROXY! PROXY! CZARNE CIENIE! BIAŁY ŚNIEG! PROXY! PROXY! PROXY! PROXY! KTO ZA MNĄ IDZIE? KTO WOŁA MNIE? Wirus tańczy mi pod skórą Może już nie jestem mną Na białej, pustej przestrzeni Czarne sylwetki za mgłą Jeszcze krok Jeszcze jeden Nie mam siły dalej iść Nie mogę już dłużej Nie mogę już dłużej SPADAM! SPADAM! NA BIAŁY ŚNIEG! NIE WIEM, DOKĄD NIESIE MNIE! SPADAM! SPADAM! NA BIAŁY ŚNIEG! ZA MNĄ MIASTO A PRZEDE MNĄ BIEL! BIAŁY ŚNIEG! BIAŁY ŚNIEG! NIE MOGĘ JUŻ NIE MOGĘ TAM! Mówili, że tutaj umrę Że za szkłem nie ma już nic A ja pierwszy raz czuję zimno Pierwszy raz Naprawdę Czy to koniec? SPADAM! SPADAM! NA BIAŁY ŚNIEG! NIE WIEM, DOKĄD NIESIE MNIE! SPADAM! SPADAM! NA BIAŁY ŚNIEG! ZA MNĄ MIASTO A PRZEDE MNĄ BIEL! BIAŁY ŚNIEG! BIAŁY ŚNIEG! NIE WIEM, CZY OBUDZĘ SIĘ! MONAD... SENEX... PROXY ONE... CZARNE CIENIE! BIAŁY ŚNIEG! MONAD... SENEX... PROXY ONE... KTO ZA MNĄ IDZIE? KTO WOŁA MNIE? Nie wrócę

