Song Cover Image

Marchewka, co chciała być porem

+ Show full styles
V4.5

[Verse 1] Na skraju pola w rządku stała, Marchewka rudawa, całkiem mała. Patrzy na pora – wysoki, smukły, Z zielonym liściem, tak dumnie bujny. [Chorus] „Chcę być jak por! – wołała w niebo – Zamiast być krótka, chcę rosnąć przebojem! Zamiast być słodka, chcę być poważna! Być warzywem z klasą, z twarzą wyraźną!” Ale ziemia szeptała jej z dołu: „Bądź sobą, marchewko – masz smak i styl własny, Nie musisz być porem, by być fantastyczna, Twój sok, twój kolor – to przecież klasyka!” [Verse 2] Wiatr ją prostował, deszcz ją poił, A por – wciąż obok – cicho się śmiał. „Ty świecisz blaskiem, którego nie mam, Choć ja mam liście – ty świecisz w ciemniach.” [Chorus] „Chcę być jak por! – krzyczała w liściach – By ludzie w zupach mnie brali poważnie!” Lecz dzieci śmiały się przy obiedzie: „Marchewka rządzi! Bez niej nic nie będzie!” A ziemia znów szepnęła z miłością: „Nie zmieniaj korzeni, gdy świecisz radością. Nie musisz być kimś, kim nigdy nie byłaś – Twój smak to prawda, nie żadna chwila.” [Bridge,Gentle and introspective] Wszyscy czasami chcemy być inni, Por wcale nie musi być lepszy niż inni. Każde warzywo ma swoje zadanie – I piękno się mieści w tym, kim zostanie. [Final Chorus,Uplifted and joyful] Już nie chce być porem – marchewka się śmieje, W zupie i surówce pierwsza się dzieje! Niech każde warzywko będzie sobą dziś, Bo nawet najmniejszy ma w sobie błysk!