
Jest takie słońce, pod którym nie ma przyrody Tylko labirynt wrażeń szalonych, szalonych A nad nimi jest ten, co przeciąga się miękko Ten, co mnie schwytał i grając na mnie się bawi Tam strach się splata z bólem i ciemną słodyczą Na co natrafię tym razem - nie wiem doprawdy On we mnie się kąpie; ostro z rozkoszy ziewa Co zechcę uciec, przeciwną chęcią zastawi.
Comments are disabled on this song
