
[Intro] (Eerie, clean electric guitar with heavy reverb and chorus effect - sounds like it's underwater. Subtle bubbles/ambient sound) [Verse 1] (Vocals: distant, tired, monotonous, close to the mic) Jestem rybką złotą uwięzioną w szklanej kuli, duszę się powoli, kiedy cisza wokół huczy. Pływam ciągle w kółko, tracę oddech, tracę sens, a za szybą ocean woła mnie przez mgłę. (Drums enter - slow, heavy kick drum) Każdy dzień podobny, martwy blask i ta sama woda, moje małe więzienie błyszczy jak fałszywy skarb. Śnię o wielkich falach, o wolności pośród burz, choć tam w ciemnych głębiach tysiąc ostrych czeka kłów [Chorus] (Sudden explosion of distorted guitars and crashing symbols - "The Glass Breaks" feel) Rozbij tę kulę! niech popłynę tam, gdzie noc pachnie solą, a nie kurzem ścian. Choć ocean groźny, choć pochłonie mnie, wolę zginąć wolna niż tu dusić się! [Verse 2] (Bass-driven, music becomes quiet and brooding again) Patrzą na mnie oczy pełne zachwytu i szkła, „jaka piękna rybka” słyszę kolejny raz. Ale nikt nie widzi, jak pękają we mnie sny, gdy odbijam się od przezroczystych zimnych ścian. Każda bańka tlenu jest jak krótki niemy krzyk, każda runda wokół jakby zatrzymany film. Czy tam, po drugiej stronie, istnieje jeszcze świat, gdzie nie trzeba błyszczeć, żeby wolno żyć? [Chorus] (Anthemic and powerful, maximum vocal intensity) Rozbij tę kulę! niech popłynę tam, gdzie noc pachnie solą, a nie kurzem ścian. Choć ocean groźny, choć pochłonie mnie, wolę zginąć wolna niż tu dusić się! [Bridge] (Rhythmic guitar chugging, building tension, vocal becomes desperate) Może fale rzucą mną o skały pośród burz, może ciemność połknie moje złote łuski znów. [Crescendo] Ale choćby jeden raz chcę naprawdę poczuć prąd, a nie krążyć bez końca w martwej ciszy szklanej kuli! [Guitar Solo] (Raw, messy, distorted solo with high emotional sustain, feedback sounds) [Final Chorus] (Screaming with passion, heavy sludge-rock vibe) Rozbij tę kulę! niech popłynę tam! Gdzie noc pachnie solą! Wolę zginąć wolna niż tu dusić się! [Outro] (Music strips back to the clean "underwater" guitar from the intro) Jestem rybką złotą, lecz nie spełniam już niczyich próśb, sama mam życzenie... przestać bać się własnych snów. (Vocal fades into a whisper) Więce jeśli kiedyś pęknie ten szklany, ciasny świat... Może pierwszy raz... naprawdę będę żyć. [Final sound: A sharp glass-shattering sound effect]

