
(Zwrotka 1) Słońce już zachodzi nad gorącą plażą, Wszyscy dookoła o miłości marzą. Wtedy ją ujrzałem w blasku ciepłych fal, Wszystkie moje zmartwienia odpłynęły w dal. Skóra jak heban, w oczach tajemnica, Erotyczny taniec jej tak mnie zachwyca. (Refren) Jak orchidea, piękna jest i dzika, Gdy na nią patrzę, cały świat zanika. Egzotyczna niczym kwiat, ideał, O bogowie, co to za kobieta? Jak orchidea, hipnotyzuje, Moje serce przy niej mocniej bije! (Zwrotka 2) Czarne, długie włosy rozwiał letni wiatr, Dzięki niej piękniejszy stał się nagle świat. Słodki zapach nagle unosi się w krąg, Chciałbym nie odrywać dłoni od jej rąk. Nie wiem skąd przybyła, z jak dalekich stron, Ale dla niej bije mego serca dzwon! (Refren) Jak orchidea, piękna jest i dzika, Gdy na nią patrzę, cały świat zanika. Egzotyczna niczym kwiat, ideał, O bogowie, co to za kobieta? Ooooo, Orchidea! Yeyeyeah! (Bridge (wyciszenie)) Letni wieczór, zapach oceanu, Nie potrzeba nam żadnego planu. Tylko ty i ja, pod gwiazdami, Zafascynowani sobą, sami... (Refren) Jak orchidea, piękna jest i dzika, Gdy na nią patrzę, cały świat zanika. Egzotyczna niczym kwiat, ideał, O bogowie, co to za kobieta? Jak orchidea, Czaruje urodą, Mój ideał, to taka kobieta.

