
Czuję, że się zbiera burza Niby dobrze a coś wkurza Niby jest spokojny dzień A mnie drażni własny cień Coś się we mnie złego budzi Mam dość dzisiaj wszystkich ludzi Czy zabawni, czy poważni Każdy człowiek mnie dziś drażni Kiedy mnie ogarnia złość to mam DOŚĆ, DOŚĆ, DOŚĆ! Wściekła leżę, siedzę, stoję Aż się sama siebie boję Wszystko wylać z siebie muszę MUSZĘ, MUSZĘ, MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ! Bo inaczej się uduszę! Kiedy mnie ogarnia złość to mam DOŚĆ, DOŚĆ, DOŚĆ! Wściekła leżę, siedzę, stoję Aż się sama siebie boję Wszystko wylać z siebie muszę MUSZĘ, MUSZĘ, MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ! Bo inaczej się uduszę! Muszę, muszę, muszę... Muszę, muszę, muszę... Bo inaczej się uduszę!

