
Ogrzej o Panie duszę moją…! O Jezu, w Hostii skryty, o Boże niepojęty – w Tobie miłość w pełni cała… Och – jak trudno pojąć tę tajemnicę, nie może Cię rozum ogarnąć, a tym bardziej zbyt wiara mała… Przeniknij mnie, o Jezu, blaskiem swej miłości, niech pokój, wyciszenie i szczęście w nim na nowo zagości! Refren: Do Pana zanoszę me błagania, gdy noc jest długa, a serce się trwoży! On ciszą ukoi duszy strapienia i blaskiem prawdy swą łaskę położy. Do Pana zanoszę me błagania, w Jego ramionach przystań odnajdę, On jest skałą w pośród otchłani, z Nim przez mroki bezpiecznie przejdę… Ogrzej o Panie duszę moją – jak słońce, które przenika wszystko co żyje i ogrzewa twarz moją… A ja, a ja ogarnięty łaski Twej miłością z Twoją pomocą, będę pełnił w życiu moim świętą Wolę Twoją! Promienie miłosierdzia, które wytryskują z obfitością z serca Twego – niech zanurzą mnie w tym ożywczym strumieniu i obmyją duszę moją, bo myśli moje płaczą… Z nadzieją więc wypatrują dnia, w którym Cię twarzą w twarz zobaczą… Refren: Do Pana zanoszę me błagania, gdy noc jest długa, a serce się trwoży! On ciszą ukoi duszy strapienia i blaskiem prawdy swą łaskę położy. Do Pana zanoszę me błagania, w Jego ramionach przystań odnajdę, On jest skałą w pośród otchłani, z Nim przez mroki bezpiecznie przejdę… Wpatrzony w Ciebie, o Jezu, w tym sakramencie miłości ukryty – z wiarą wołam: ulecz Panie serce moje, uświęć moją duszę… Bo ono dla Ciebie bije, więc napełnij je Twą miłością, niech się dogłębnie wzruszę… Ulecz to, co chore, wyniszcz to, co grzeszne, w serce me zachętę wlej… Do serca Swego – o Jezu, przytul mnie i w opiece Swej zawsze miej! Refren: Do Pana zanoszę me błagania, gdy noc jest długa, a serce się trwoży! On ciszą ukoi duszy strapienia i blaskiem prawdy swą łaskę położy. Do Pana zanoszę me błagania, w Jego ramionach przystań odnajdę, On jest skałą w pośród otchłani, z Nim przez mroki bezpiecznie przejdę… Brakuje mi słów, by wyrazić tę niezgłębioną tajemnicę, więc z pokorą wpatruję się w mojego Pana i Boga… A serce, a serce me trwa w modlitewnym milczeniu, gdyż uboga jest moja, człowiecza mowa! Ty, Jezu, pozostałeś dla nas w kawałku chleba, spełniając swą obietnicę … A ja, a ja – miłością Twą oczarowany, na pewno się zachwycę! Refren: Do Pana zanoszę me błagania, gdy noc jest długa, a serce się trwoży! On ciszą ukoi duszy strapienia i blaskiem prawdy swą łaskę położy. Do Pana zanoszę me błagania, w Jego ramionach przystań odnajdę, On jest skałą w pośród otchłani, z Nim przez mroki bezpiecznie przejdę… Pragnę wyrwać się z objęć smutku i przytłaczającej mnie ciszy, by wdzięcznym głosem śpiewać Tobie – o Panie, pieśń miłości… Zapraszam Cię więc – o mój Jezu, do serca mego w gości. Uwierz zatem – człowiecze, że Eucharystia nie jest symbolem ani żadną metaforą Jezusa… Ja uwierzyłem, dlatego tęskni za Nim me serce i wzrusza się ma dusza! Refren: Do Pana zanoszę me błagania, gdy noc jest długa, a serce się trwoży! On ciszą ukoi duszy strapienia i blaskiem prawdy swą łaskę położy. Do Pana zanoszę me błagania, w Jego ramionach przystań odnajdę, On jest skałą w pośród otchłani, z Nim przez mroki bezpiecznie przejdę…

