Tytuł: Milejczyce – Na pełnej kurwie! (zwrotka 1) Wieczór wpada, już księżyc świeci, Na przystanku stoi banda, w ręku po setce leci. Śmiech pod sklepem, ktoś przytargał głośnik, Dzisiaj w Milejczycach bal, nawet dziadek już się poci! (refren) Ej, Milejczyce, tu się baluje, Kartofle, kiełbasa – gorzała się leje! Jak się nie bawisz, to spierdalaj w krzaki, Tu się tańczy do rana, tu są swoje chłopaki! (zwrotka 2) Baby się kręcą, ktoś zerka spod daszka, Disco pod gwiazdami, DJ stuka flaszka. Nad ranem ktoś wróci z kurą pod pachą, Taki klimat tu mamy – chcesz, to zostań, brachu! (refren) Ej, Milejczyce, tu się baluje, Kartofle, kiełbasa – gorzała się leje! Jak się nie bawisz, to spierdalaj w krzaki, Tu się tańczy do rana, tu są swoje chłopaki! (bridge – na pełnej!) Tu nie ma lipy, każdy daje z siebie wszystko, Jak jest ognisko, to kurwa ognisko! Podlaski duch, zabawa, śpiew i tańce, A kto nie wytrzyma, to niech wraca do mamci! (refren x2 – grubo, wszyscy razem!) Ej, Milejczyce, tu się baluje, Kartofle, kiełbasa – gorzała się leje! Jak się nie bawisz, to spierdalaj w krzaki, Tu się tańczy do rana, tu są swoje chłopaki! (outro – chóralnie, śmiechem) Milejczyce, kurwa mać, Tu się tańczy, tu się śpiewa, A kto przyszedł smutny, ten zaraz wyjeżdża z bananem na ryju! Na zdrowie!