Song Cover Image

Jak śliwka w kompot 💜

V4.5-ALL

(Zwrotka 1) Cichy wieczór, chłodny cień, Zwykły sierpień, i kolejny dzień. Nagle spojrzysz tylko jeden raz, W jednej chwili nagle staje czas! Wpadłem po uszy w ten znajomy stan, Serca nie oszukam, próżno gasić żar. Gubię własny sens i prosty plan, Jedno twoje słowo rzuca na mnie czar! Refren) Wpadłem jak śliwka w kompot, Beznadziejnie zakochałem się. Serce wybija tak szalony łomot, Zawsze kiedy tylko spotkam cię. (Zwrotka 2) Próbowałem bronić się przez parę dni, Wstawiać wielki, twardy, chłodny mur. Jednak myśli moje skradły sny, Z głową chodzę jakby pośród chmur. Nie sądziłem że to jest możliwe, Być w tym stanie jest mi trochę dziwne, Choć wydaje mi się to dziecinne, Tylko z tobą czuję się szczęśliwie! (Refren) Wpadłem jak śliwka w kompot, Beznadziejnie zakochałem się. Serce wybija tak szalony łomot, Zawsze kiedy tylko spotkam cię. (Zwrotka 3) Nie ucieknę, chyba nawet nie chcę, Czy też mogłabyś pokochać mnie? Mogę całe życie na to czekać, Lub zagadać ja odważę się! (Bridge ) Nie wiedziałem, że tak można, Dusza dawno stała się ostrożna. Aż tu nagle jedna chwila mała, Wszystkie karty mi przetasowała! (Oooo, nie!) (Refren) Wpadłem jak śliwka w kompot, Beznadziejnie zakochałem się. Serce wybija tak szalony łomot, Zawsze kiedy tylko spotkam cię. (Outro) Wpadłem niczym śliwka w słodki kompot, Nic mnie już nie uratuje dziś. Serce wybija tak szalony łomot, Z tobą pragnę tak przez życie iść.