Song Cover Image

„NIE UMIEMY ODEJŚĆ JEDNOCZEŚNIE”

V6

[Zwrotka 1 — Kobieta] Nie przyszłam sprawdzać, czy cierpiałeś. Wiem, jak potrafisz ukryć ból. Przyszłam po kilka swoich rzeczy, lecz każda znaczy więcej tu. Ten szal kupiłeś mi nad morzem, gdy wiatr nas wygnał z pustych plaż. Pamiętam, jak osłaniałeś mi uszy. Nie wszystko chcę przekreślić. Właśnie tak. [Zwrotka 1 — Mężczyzna] Nie przygotowałem przemówienia. Pierwszy raz nie poprawiałem zdań. Gdy powiedziałaś, że przyjedziesz, od razu pomyślałem: „Mam czas”. Mam czas, by jakoś to odwrócić, żebyś spojrzała na mnie jak… Wybacz. Dopiero teraz słyszę, że przyjechałaś po swój szal. [Przedrefren — Kobieta] Nie mów mi dzisiaj tego wszystkiego, na co czekałam tyle lat. [Przedrefren — Mężczyzna] A jeśli właśnie dziś potrafię? [Kobieta] To powiedz. Tylko nie żądaj, żebym została. [Refren — Duet] Nie umiemy odejść jednocześnie. Zawsze jedno jeszcze czeka w drzwiach. Jedno już nie wierzy w żadne „będzie”, drugie nagle chce naprawić świat. [Kobieta] Ja cię długo żegnałam przy tobie. [Mężczyzna] Ja dopiero zaczynam cię tracić. [Duet] Jak to możliwe — tyle lat we dwoje, a każde w innej chwili zostaje samo? [Zwrotka 2 — Mężczyzna] Niedawno chciałem ci zadzwonić, bo wydarzyło się coś śmiesznego. I nagle cały ten dzień stracił urok, gdy nie miałem komu powiedzieć dlaczego. Nie brak mi kogoś do codziennych spraw. Umiem już zasnąć, zgasić światło. Brak mi tej twojej krótkiej odpowiedzi, po której chciałem opowiadać dalej. [Zwrotka 2 — Kobieta] Mnie też się jeszcze czasem myli. Kupuję bilet, myśląc: dwa. Gdy ktoś na schodach idzie twoim krokiem, przez chwilę ciało wie coś, czego ja… Nie, nie dokończę. Bo znów usłyszysz w tym obietnicę. Można za tobą tęsknić i nie chcieć wracać do tamtego życia. [Przedrefren — Mężczyzna] Czy naprawdę nie zostało nic, czego moglibyśmy jeszcze spróbować? [Kobieta] Zostało wiele. Lecz nie wszystko, co zostało, wystarczy, żeby zacząć od nowa. [Refren — Duet] Nie umiemy odejść jednocześnie. Zawsze jedno jeszcze czeka w drzwiach. Jedno już nie wierzy w żadne „będzie”, drugie nagle chce naprawić świat. [Kobieta] Ja cię długo żegnałam przy tobie. [Mężczyzna] Ja dopiero zaczynam cię tracić. [Duet] Jak to możliwe — tyle lat we dwoje, a każde w innej chwili zostaje samo? [Most — cichy dialog] [Mężczyzna] Mogę cię objąć? [Kobieta] Możesz. Ale to niczego nie zmieni. [Mężczyzna] Wiem. [Kobieta] Nie wiesz. Już inaczej oddychasz. [Mężczyzna] Przez chwilę pomyślałem… [Kobieta] Ja też. [Duet — niemal szeptem] I właśnie dlatego tak trudno puścić. [Ostatni refren — Duet] Nie umiemy odejść jednocześnie. Nie ma wspólnej chwili na ten krok. Jedno jeszcze szuka nas w objęciu, drugie musi odsunąć się o włos. [Mężczyzna] Nie chcę, żebyś źle mnie pamiętała. [Kobieta] Nie chcę pamiętać cię wyłącznie źle. [Duet] Było przecież tyle dobrych godzin. Nie muszą kłamać, żeby skończyć się. [Outro — Kobieta] Zawiążesz? Zawsze robiłeś to lepiej. [Mężczyzna] Za ciasno? [Kobieta] Nie. Tak dobrze. [Duet — szeptem] Jeszcze umiemy być dla siebie czuli. Nie umiemy już być razem.