
(dark industrial / doom metal – female clean + male bass choir) Intro (szept + niski pomruk) [Female – whisper] Oddychaj… Jeszcze możesz. Jeszcze jesteś sobą. [Male choir – low, distant] Walcz… Zwrotka I [Female – clean, chłodno] Zbudowali klatki z obietnic i praw, Złote łańcuchy, co nie brzęczą jak strach. Mówili: „spokój”, mówili: „ład”, A ja widziałam knebel, nie świat. Uczyli ciszy, gdy bolał krzyk, Sprzedali wolność za święty ślizg. Ale coś we mnie nie chce już spać, Coś bije w ściany — chce wstać. [Male choir – basowo, pod koniec] Chce wstać… Pre-refren [Female – clean, narastająco] Nie pytaj, czy wolno. Nie pytaj, czy czas. [Male choir – nisko] Albo stoisz prosto… Albo znikasz w nas. Refren (hymniczny, ciężki) [Female – clean] Walcz o wolność — albo oddaj oddech! [Male choir – potężnie] Walcz! Walcz! [Female + Choir] Ten świat nie pyta, czy jeszcze chcesz! Zerwij kajdany, nawet z krwi, Bo nikt nie uratuje cię — oprócz ciebie, ty! [Male choir – długie nuty] Waaaalcz… o woooolność… Zwrotka II [Male choir – prowadzi, rytmicznie] Karmili nas lękiem, dawkowali tlen, Mówili: „siedź cicho — tak będzie lżej”. Prawo jak mur, system jak noc, Każdy krok liczony, każdy głos pod szkłem. [Female – clean, emocjonalnie] Nie ma niewinnych, gdy milczy tłum, Każda cisza to gwóźdź wbity w grunt. Nie chcę ich łaski, ich pustych rąk, Chcę własny głos — nawet jeśli drży! Refren II (większy, dłuższy) [Female – clean] Walcz o wolność — bo nikt jej nie da! [Male choir – potężnie] Niiikt! [Female + Choir] Nie spadnie z nieba, nie przyjdzie na znak! Musisz ją wyrwać z gardła dni, Co duszą powoli i uczą, jak zniknąć bez krwi. [Choir – niskie harmonie] Walcz… walcz… Bridge (rytualny, wolniej) [Female – whisper → clean] Nie chcę więcej snów. Chcę prawdy. [Male choir – bardzo nisko, prawie pomruk] Wybierz… Ostatni Refren (kulminacja) [Female – clean, pełna moc] Walcz o wolność — teraz albo nigdy! [Male choir – pełna potęga] TERAZ! [Female + Choir] Każda sekunda to albo ty, albo oni! Nie ma pół kroku, nie ma pół słów, Jest tylko linia — albo ją przekroczysz, albo stoisz wśród snów, co gniją w tłum! [Choir – długie, epickie] Waaaaalcz… ooo woooolność…

