
[Intro] [Verse 1 - Romantyczny wieczór pod gwiazdami] Spójrz na to niebo, jak lśni srebrny pył, Rzadko kiedy płomień tak spokojny był. Zatrzymajmy czas, chociaż jeden krótki dzień... Gdy przy tobie siedzę, znika każdy cień. Może wreszcie szlak prosty stanie się dla nas obu? Bez strachu o jutro, bez szukania grobu... [Verse 2 - Silas skrada się w mroku] Lecz za linią światła, gdzie noc kładzie cienie, Skrada się nie żywe, i nie martwe stworzenie. Major Silas Graves idzie cicho przez chrust, Szyderczy uśmiech nie znika mu z ust. Złapał w dłoń rewolwery, cel jest bardzo blisko, Dziś w ten piękny wieczór szykuje się widowisko. [Chorus] Piękna, jasna noc na Dzikim Zachodzie! Lecz śmierć nie śpi w nocy, chowa się w jej chłodzie! Sielanka się kończy, gdy cień wstaje z piachu, Zamiast słodkich słów... przyjdzie czas strachu! [Verse 3 - Ujawnienie się Silasa] "Ukradłeś mi konia... A ty zgubiłaś kulę..." "Sammy! To on!" "Łap za broń, Lulu! Z drogi!" [Verse 4 - Strzelanina i ukrycie za drzewem] "Ołowiowa burza rozdarła nocny mrok, Lulu strzela z biodra, Sammy robi szybki krok! Kule łamią gałęzie, korę z sosny zmiotły, Silas schował się za pień, by przeładować kolty." "Więc wybrałaś opcję... martwa... Dobrze. Tak będzie wygodniej." [Chorus] Piękna, jasna noc na Dzikim Zachodzie! Lecz śmierć nie śpi w nocy, chowa się w jej chłodzie! Sielanka się kończy, gdy cień wstaje z piachu, Zamiast słodkich słów... przyjdzie czas strachu! [Verse 5 - Grad kul i poświęcenie Sammy'ego] Wyłonił się zza pnia, z dwóch rąk sypnął ogień! Grad ołowiu i ognia zamiatał przed nim drogę! Jeden strzał mierzony prosto w pierś dziewczyny, Sammy rzucił się!... osłonił ją w ostatniej chwili! Ciężki ołów przebił serce, co dla niej zabiło, Sammy padł na ziemię... z piersi mu krwawiło. [Verse 6 - Konsternacja i zimny cynizm Silasa] Świat stanął w miejscu, cicho strzela ognisko, Lulu patrzy w dół, Sammi leży tak blisko. "A to niefart... To była twoja kula." [Chorus] Piękna, jasna noc na Dzikim Zachodzie! Lecz śmierć nie śpi w nocy, chowa się w jej chłodzie! Sielanka się kończy, gdy cień wstaje z piachu, Zamiast słodkich słów... przyjdzie czas strachu! [Verse 7 - Szał Lucy i egzekucja Silasa] "Ty przeklęty potworze! Zginiesz w piekle na dnie!" (BAM! BAM! BAM! BAM! BAM! BAM!) Srebrny Colt wypluł cały bęben prosto w jego twarz! Silas ze zgruchotanym łbem pada pod swój płaszcz. Osuwa się pod drzewem, A Lulu na kolana, Tuż przy ciele Sammiego, głucha cisza zapada. [Verse 8 - Rozpacz Lucy] "Sammy, otwórz oczy... Błagam, wstawaj, proszę! Szczęście dać mi miałeś! Gdzie jesteś BOŻE! Zrób coś!, Nie zostawiaj mnie tu samej w tym mroku! Nie oddam cię śmierci! Nie rób do światła kroku! [Bridge - Melancholia i bezsilność] Srebrny Colt na nic... ten gnat nic nie zmienił... Zasłoniłeś mnie, gdy on do mnie strzelił... Jak mam żyć na tym świecie, gdzie potwory wstają z grobów?... A ci których kocham, już nie wracają do swoich domów... [Outro / Quadro - Pojawienie się Apacza] Witaj, Ognistowłosa... Wiem, kim jest ten, co w piachu leży. A z twojego bladego przyjaciela, duch jeszcze nie uszedł... Mogę ci pomóc... /// tekst i aranż @Mavcaa projekt w kooperacji z m.in @filoz, @Meglen Playlisty: - #Jedyny słuszny Western! by @Filoz - #Ach, ten "Dziki Zachód" by @Mavcaa

