
[Zwrotka 1] Miasto zasnęło pod welonem mgieł, A ja jak dziecko znów zgubiłem cel. W kieszeni kilka niespełnionych dni, I garść wspomnień, których nie chce świt. Na starym rynku wiatr rozstawiał cień, A czas jak włóczęga przysiadał na schodach kamienic. I nagle ujrzałem wśród świateł i szyb, Diabelski młyn obracający sny. [Refren] Więc zabierz mnie tam, Gdzie muzyka pachnie deszczem i winem, Gdzie księżyc nad nami Jest ostatnim wiernym świadkiem. Niech kręci się świat, Jak karuzela dawnych wzruszeń, Bo życie jest tylko Diabelskim młynem naszych serc. [Zwrotka 2] Mijały twarze, jak listopad liście, Jedne zostały, inne zgubił czas. A jednak wciąż wierzę w przypadków sens, Choć nieraz los zgasił we mnie blask. Na stacji wspomnień stoi stary pociąg, Którym odjeżdżają ci, których już brak. Lecz czasem słyszę znajomy śmiech, Jakby ktoś wracał przez muzyki ślad. [Refren] Więc zabierz mnie tam, Gdzie muzyka pachnie deszczem i winem, Gdzie czułość ma twarz I nie zna jeszcze pożegnań. Niech kręci się świat, Jak karuzela dawnych uniesień, Bo miłość jest tylko Diabelskim młynem naszych serc. [Most] A jeśli kiedyś zabraknie mi słów, Usiądę cicho przy oknie i świcie. I będę słuchał, Jak obraca się noc, Jak obraca się pamięć, Jak obraca się życie… [Finał] I może spotkamy się jeszcze gdzieś, Między zachodem a śpiewem gwiazd. Na starym jarmarku niespełnionych marzeń, Gdzie diabelski młyn Wciąż pamięta nas…

