
[Intro – dark ambient + glitch] Nie jestem już tym, kim byłem… Nie jestem sumą cudzych błędów… [Verse 1 – rhythmic spoken / rap over beat] Nie jestem sumą cudzych błędów, ran i obcych głosów, które wwiercały się w mój kręgosłup. Nie jestem chłopcem, którego nikt nie przytulił. Nie jestem cieniem ojca, którego nie było. Nie jestem pustką matki, która patrzyła, ale nie widziała. Odrzucam to, co mnie trzymało. Odrzucam twarze, które ściągały mnie w dół. Odrzucam lojalność wobec tych, co chcieli mnie widzieć słabym. Odrzucam truciznę, którą sam sobie podawałem. [BUILD – beat intensifies / electronic rise] Nie boję się już światła, które we mnie płonie. Nie obchodzi mnie, kto to wyśmieje. Nie obchodzi mnie, kto spróbuje to zgasić. To jest moje. [CHORUS – MASSIVE ELECTRONIC ROCK DROP] Nieświt! NIE ZGASNĘ JUŻ! Nieświt! WSTAJĘ Z DNA! Z ognia, z bólu, z moich ran — TWORZĘ SIEBIE JESZCZE RAZ! Nieświt! SŁYSZYSZ MNIE?! Nie cofnę się, nie boję się! Gdy świat chce zgasić mnie — JA PŁONĘ JESZCZE MOCNIEJ! [Verse 2 – beat-driven spoken] Zaczynam od nowa. Każdego dnia. Każdego oddechu. Każdej nocy, gdy piszę z tego, czego nikt nie widział — a ja przeżyłem. [DROP BREAK – glitch + bass + tension] Moje ciało nie jest brzydkie — jest polem bitwy. Z blizn wyrastają mi skrzydła. Z bólu — język ognia. Z milczenia — głos, który przebije ciszę. Moja siła nie w tym, że nie upadam… Moja siła w tym, że nie zostaję tam, gdzie leżę. [FINAL CHORUS – FULL ENERGY / ELECTRONIC + ROCK BLEND] Nieświt! NIE ZGASNĘ JUŻ! Nieświt! WSTAJĘ Z DNA! Z ognia, z bólu, z moich ran — TWORZĘ SIEBIE JESZCZE RAZ! Nieświt! SŁYSZYSZ MNIE?! Nie cofnę się, nie boję się! Gdy świat chce zgasić mnie — JA PŁONĘ JESZCZE MOCNIEJ! [Outro – digital fade + whisper] Nazywam się Nieświt… i nie wracam, by przepraszać.

