
Ja jestem zwykła prosta laska Mój urok polega na kontrastach Gdy robię wielkie smutne oczy W głowie już inna myśl się toczy Jakby coś spsocić albo naruszyć By on nie zaznał spokoju duszy Ja chcę go szarpać, porwać, uwieść A on ma żonę i siedzi u niej Ja jestem zwykła prosta laska Mój urok polega na kontrastach Gdy robię minę bezradnej dziewczyny W głowie mej inne ku temu są przyczyny Życie to musi być z pieprzykiem Inaczej zgniję, umrę z niczym Ja się domagam od życia spożycia Adrenaliny, seksu i picia Ja jestem zwykła prosta laska Mój urok polega na kontrastach Oczy swe mrużę, strzelam rzęsami Ten który nie chce, niech się nie bawi On się nie poznał na tym interesie Ile mógł zyskać na takiej kobiecie On tylko zwodzi, a tak się nie godzi Bo ja się szanuję i nie napastuje Ja jestem zwykła prosta laska Mój urok polega na kontrastach Gdy szepczę cicho coś Panom do ucha Każdy tors pręży i grzecznie słucha Zaplanowałam już swoją karierę Jeśli być w związku to tylko z premierem Tylko od biedy się zetknę z ministrem I pod warunkiem, że z dobrym nazwiskiem Ja jestem zwykła prosta laska Mój urok polega na kontrastach Gdy robię wielkie smutne oczy W głowie już inna myśl się toczy Ja jestem zwykła prosta laska Mój urok polega na kontrastach Dlaczego robię wielkie smutne oczy Opowiem Tobie gdy mnie zauroczysz

