
Gniazdo Wpadliśmy w nocy w poślizg i dym, Silnik zdechł, a wokół był syf, Stacja benzynowa – pusta jak grób, Cisza i ciemność... coś pełznie tu znów. [Refren] GNIAZDO! – nie jesteś już sam! Pajęcze oczy patrzą ci w kark! Każdy ruch to śmierci krok, Tu nie ma zasad, tu rządzi mrok! W sklepie rozbity neon ledwo się tli, Za ladą kokon – coś tam w nim drży, Kopnęliśmy drzwi do biura w cień, Na podłodze – nóż, krew i klucz ten. [Refren] GNIAZDO! – w pajęczym śnie, Chcesz wyjść, lecz oni chcą cię, Królowej pisk w oddali drwi, Zostaniesz tu... pokarmem. Alarm! Zgrzyt i wrzask! Coś przypełzło prosto z dna! Larwy w ciałach, z rur leci smród! Władza umarła – tu już rządzi brud! Znaleźliśmy vana, brakowało wachy, Łom na kłódkę, w cysternie krzyk, Zapalniczka, ogień, krater i sieć, Czas ucieka – albo pająk, albo ty! [Refren – ostatni raz, mocniej!] GNIAZDO! – ostatni twój dzień! Królowej oddech czuję na skórze mej! Wskakuj do vana – wrzuć ostatni bieg! Tu się kończy noc... albo twój śmiech! GNIAZDOOOOO!!!

