Wzgórze nad jeziorem krwawe bitwy widziało, Dzisiaj tu błoga cisza, kiedyś wiele się działo. Dawniej kościelne witraże światło malowały, By dziś z okien oczodołów drzewa wyrastały. Na wzgórzu nad jeziorem odcisk woja stóp, Żołnierz strudzony ma na nim swój grób. Na wzgórzu nad jeziorem przeszłości ślad, Kościół zrujnowany, świadek krwawych lat. Gdy nadeszli zdobni czarnymi krzyżami rycerze, Gród Jaćwingów zapłonął, ogień odbiły pancerze. Potem Polacy chcieli Szwedom postawić tu tamę, Potop wojska szwedzkiego wyrąbał w niej bramę. Na wzgórzu nad jeziorem odcisk woja stóp, Żołnierz strudzony ma na nim swój grób. Na wzgórzu nad jeziorem przeszłości ślad, Kościół zrujnowany, świadek krwawych lat. Gdy nadeszli zdobni czarnymi krzyżami rycerze, Gród Jaćwingów zapłonął, ogień odbiły pancerze. Potem Polacy chcieli Szwedom postawić tu tamę, Potop wojska szwedzkiego wyrąbał w niej bramę. Na wzgórzu nad jeziorem odcisk woja stóp, Żołnierz strudzony ma na nim swój grób. Na wzgórzu nad jeziorem przeszłości ślad, Kościół zrujnowany, świadek krwawych lat. Zimą srogą stalowe kolosy na siebie ruszyły, Czarny krzyż z gwiazdą czerwoną się starł. Zbudzone duchy nowych towarzyszy liczyły, W ruinach każdy z nich kwaterę będzie miał. Na wzgórzu nad jeziorem odcisk woja stóp, Żołnierz strudzony ma na nim swój grób. Na wzgórzu nad jeziorem przeszłości ślad, Kościół zrujnowany, świadek krwawych lat. Kościół płonął i jak Feniks powstawał z popiołów, Kto mógłby dla niego skąpić swych mozołów? Lecz gdy zabrakło ludzi, kto go odbuduje? Teraz na jego progach duch żołnierza wartuje. Bo gdy mgła na jeziorze, zjawy po wzgórzu wędrują, Polegli żołnierze swej ostatniej kwatery pilnują. Zwycięzcy i przegrani tu zawsze są razem, Łączy ich to wzgórze wiecznej służby rozkazem. Na wzgórzu nad jeziorem odcisk woja stóp, Żołnierz strudzony ma na nim swój grób. Na wzgórzu nad jeziorem przeszłości ślad, Kościół zrujnowany, świadek krwawych lat. Dawne opowieści w starych murach błądzą, Nadstaw ucha pod wieżą, a usłyszysz je. Duchy niespokojne miejscem tym rządzą, Uważaj, bo do swej kompanii wciągną cię. Cię... Dawne opowieści w starych murach błądzą, Nadstaw ucha pod wieżą, a usłyszysz je. Duchy niespokojne miejscem tym rządzą, Uważaj, bo do swej kompanii wciągną cię.