
Wśród blasku szklanych wież V2
[Polish language] Setki kilometrów pieszo i litry zimnego potu Czy musimy szukać złota na każdym kroku Przekleństwo przymusu ubarwione zamętem Każda idealna prostka staje się zakrętem. Idziemy przed siebie, choć komfort jest drogi, Ciągnij mnie za rękę nawet gdy rozbolą nogi Bez obaw - zatrzymam się z tobą, może Ty ze mną też, Pośrodku szarej drogi, wśród blasku szklanych wież. Przepraszam, że czasem brakuje mi wiary, ale kiedy trzeba, robisz swoje czary mary, Ktoś nas widział, z pogardą kręcił głową, Uwierzył w naszą ściemę, mieliśmy ubaw drogą. Idziemy przed siebie, choć komfort jest drogi, Ciągnij mnie za rękę nawet gdy rozbolą nogi Bez obaw- zatrzymam się z tobą, może Ty ze mną też, Pośrodku szarej drogi, wśród blasku szklanych wież. Nie kochałem cię nigdy dotąd jak dziś. Czy zawsze będzie tak, że wszystko wiemy? Czy to możliwe, że kiedyś braknie nam sił? Na rozstajach wytrwamy, czy się rozejdziemy? Idziemy przed siebie, choć komfort jest drogi, Ciągnij mnie za rękę nawet gdy rozbolą nogi Bez obaw-zatrzymam się z tobą, może Ty ze mną też, Pośrodku szarej drogi, wśród blasku szklanych wież. Idziemy przed siebie, choć komfort jest drogi, Ciągnij mnie za rękę nawet gdy rozbolą nogi Bez obaw-zatrzymam się z tobą, może Ty ze mną też, Pośrodku szarej drogi, wśród blasku szklanych wież. ███▓▒░ Peter0 Mod ░▒▓███ © 2026 Peter0 Mod.

