Song Cover Image

Złote blizny (Kintsugi- Bonsai)

Przycinano mi sny, bym nie rosła zbyt wysoko Każdy pęd, który chciał wolności, został ucięty Formowano mnie latami w donicy z oczekiwań Cierpliwość była drutem, co wrastał w moją krew. Pękłam w ciszy, gdy mróz dotknął moich korzeni Rozsypana na tysiąc pytań bez odpowiedzi Ale nie pozwolę, by chaos mnie zabrał Znalazłam płynne złoto w moich własnych ranach. Nie jestem błędem, jestem lekcją Każda blizna to lśniąca linia światła Więcej we mnie blasku niż w tym, co nienaruszone. Kintsugi-Bonsai rosnę tam, gdzie mnie złamano Moje pęknięcia są mapą do gwiazd Wypełniam złotem każdy ślad po cięciu Duma z blizny, która przetrwała czas. Nie musisz mnie składać, ja już jestem całością Uformowana przez walkę i spokój Piękno nie jest gładkie, piękno ma swoją cenę Jestem żywym złotem w ogrodzie cieni. Zdejmij druty z moich ramion, już nie muszę pasować Moja forma jest prawdą, której nie da się ukryć Wcześniej Katana, potem płatek Sakury Teraz jestem drzewem, które nie boi się burzy. Kiedyś wstydziłam się każdej niedoskonałości Dziś eksponuję krawędzie, gdzie stal spotkała lęk Moje blizny to biżuteria mojej duszy Złota ścieżka, którą przeszłam sama. Cięcie - to ból. Złoto - to wybór. Dyscyplina - to moja wolność! Nie jestem krucha, jestem zahartowana Wypalona w ogniu, by błyszczeć na wieki! Kintsugi-Bonsai rosnę tam, gdzie mnie złamano Moje pęknięcia są mapą do gwiazd Wypełniam złotem każdy ślad po cięciu Duma z blizny, która przetrwała czas. Moje złoto nie odpada... Moje złoto to ja.