
Siedzą zakochani Paź i piękna pani Kwitnie białej róży krzak Serce drży, jak ptak Czego pragniesz pani Wszystko zrobię dla niej Ona płonie I odpowiada tak Daj mi tę szkarłatną różę Która mrze we krwi purpurze Niech subtelna woń W krąg otuli skroń Wonne płatki upadną na mą dłoń Daj mi tę szkarłatną różę Niechaj usta w niej zanurzę Skromny bądź, jak mnich Nie chcę pieszczot twych Tylko tę szkarłatną różę Róże herbaciane Srebrem malowane Róże czarne, niby mrok Nęcą pazia wzrok Szumią w parku drzewa Słowik z dala śpiewa Prośbę pani Znów słyszy paź, co krok

