
[Intro] Znowu patrzę w twoją stronę Jakbyś spadła z innej planety Każdy ruch ma własne logo I własny kredyt [Verse 1] Twoje imię jak znak towaru Niby proste A brzmi jak plan Nie do kupna w pierwszym markecie Tylko szeptem z ust do ust Szeptem dalej w świat Oczy świecą jak premiera Tłum się zbliża Ty robisz krok Jedno spojrzenie Nagle cisza Cały hałas traci głos [Chorus] Jesteś jak edycja limitowana Mała seria Wielki szum od rana Każdy chciałby Ale nie ogarnia Że ty nie idziesz w żadne powtarzania Jesteś jak edycja limitowana Raz wydana Reszta to już marna Jak mam w rękach taką rzadką kartę Nie wypuszczę Nie oddam naprawdę (oho) [Verse 2] Masz na kluczu mały brelok Co znaczy więcej niż cały świat Zdjęcia w kliszy Nie na chmurze Zanim moda zdąży spaść Nie ma drugiej takiej bluzy Z plamą kawy sprzed kilku lat Nosisz ją jak koronę dumnie Na spontaniczny własny bal [Pre-Chorus] Mówią: "weź się wreszcie dopasuj" Ja się śmieję Bo już wiem Że do ciebie trzeba dorosnąć A nie zmieniać cię pod trend [Chorus] Jesteś jak edycja limitowana Mała seria Wielki szum od rana Każdy chciałby Ale nie ogarnia Że ty nie idziesz w żadne powtarzania Jesteś jak edycja limitowana Raz wydana Reszta to już marna Jak mam w rękach taką rzadką kartę Nie wypuszczę Nie oddam naprawdę [Bridge] I gdy pytasz czasem cicho: "Co Jak kiedyś się znudzę ci?" Mówię: "rzadkie rzeczy z czasem Tylko rosną w moich myślach Rosną w liczbie chwil" [Chorus] Jesteś jak edycja limitowana Cały świat ci robi miejsce z dala Niech kopiują Niech się starają Ja mam oryginał Którym oddycham Jesteś jak edycja limitowana Mała seria Wielka miara skarbów Jak mam w sercu taką rzadką kartę Nie wypuszczę Nie oddam naprawdę (nie oddam)

