Kiedyś ludzie mieli mniej ale przeżywali więcej Kiedyś czas spowalniał bieg a dziś pędzi coraz prędzej Kiedyś dłonie były ciepłe dziś nie wiemy co to bliskość Kiedyś miłość to był skarb a dziś możesz kupić wszystko Kiedyś nocą światło gwiazd dawało nam nadzieję a dziś ciemność budzi strach nawet ogień już nie grzeje Kiedyś patrzyliśmy w dal dziś zerkamy na telefon każdy się samotny stał w głowach dzwoni tylko echo Jeśli kiedyś było prościej to dlaczego dziś jest źle? Nawet lata są dziś chłodne Z bezsilności znowu drżę Jakby precyzyjne cięcie przerwało Ariadny nić bo w tym rozpędzonym świecie nie da się już wolno żyć Kiedyś słowo miało sens było mostem między ludźmi dziś wśród setek pustych zdań znaleźć prawdę coraz trudniej Kiedyś droga to był cel nie liczyło się jak szybko dziś gonimy jakiś sen jakby jutro miało zniknąć Kiedyś ludzie mieli siebie Łatwiej było się zatrzymać A dziś każdy zamknie drzwi żeby nic go nie zraniło Kiedyś żyliśmy naprawdę dziś żyjemy na ekranach Powiedz czy to zmieni się czy mam prosić na kolanach? Jeśli kiedyś było prościej to dlaczego dziś jest źle? Nawet lata są dziś chłodne Z bezsilności znowu drżę Jakby precyzyjne cięcie przerwało Ariadny nić bo w tym rozpędzonym świecie nie da się już wolno żyć Kiedyś listy niosły myśli zanim trafiły do rąk dziś wysyłasz kilka znaków dziś jest życie szybką grą Kiedyś czekało się dłużej ale wszystko miało smak dziś masz wszędzie dużo bliżej ale czegoś wciąż Ci brak Kiedyś drogi były wspólne teraz każdy chce być sam kiedyś ławki były pełne a dziś stoi pusty park. Kiedyś łatwiej było wierzyć dziś już nie masz tego w planach powiedz jak to mam odmienić czy mam prosić na kolanach? Jeśli kiedyś było prościej to dlaczego dziś jest źle? Nawet lata są dziś chłodne Z bezsilności znowu drżę Jakby precyzyjne cięcie przerwało Ariadny nić bo w tym rozpędzonym świecie nie da się już wolno żyć