Song Cover Image

Jo Jeden

+ Show full styles
V6

Obecna wersja: [Intro – spoken, old highlander voice, fiddle tuning] Hej, ludzie! Słuchojcie! Polska to pikny kroj. ...Ino z Polokami coś nie halo. Bo kozdy Polskę kocho, kozdy za nią życie oddo... ....ale Poloków mo dość! [Fast fiddle riff, stomping drums] [Verse 1 – mocking, bouncy] W Warszawce siedzi Jasiek, świat naprawio cały dzień. Macza latte za trzy dychy, kapitalizm? Wielkie NIE! O równości prawi śmiało, o wyzysku pisze post. Lecz gdy kurier się spóźnił, „Ty nieuku! Gdzie mój sos?!” Kupił torbę ekologiczną, SUV-em jedzie po swój chleb. „Trza ratować naszą planetę!” Byle nie kosztem jego wygód, nie! [Pre-Chorus – shouted] „TOLERANCJA! WOLNOŚĆ! POKÓJ!” Jasiek głosi cały dzień! Ale spróbuj się nie zgodzić... To cię z błotem zmieszo, HEJ! [Chorus – explosive, gang vocals] **JO SAM TĘ POLSKĘ DŹWIGOM!** Reszta ino żre i bierze! **JO NA WSZYSTKICH TUTOK ROBIĘ!** Choć nie płacę wszystkiego, mówiąc szczerze! **HEJ! HEJ! POLSKO MOJA!** Co za naród, mój ty Boże! Kozdy Polskę chce ratować, ino Poloków znieść nie może! [Verse 2 – heavier guitars, highlander swagger] Pod Tatrami siedzi Józek, bije pięścią prosto w stół! „Mnie okrado cały system! Bruksela, banki, rząd i ZUS!” Trzy chałupy, dwa apartamenty, ale biedny, jak ten pies! „Państwo zdziero ze mnie skórę! Panie, bez faktury chces?” „Jo na nikim nie zarobił! Jo uczciwy chłop, jak nic!” A na czarno robi szwagier, bo rodzina musi zyć! [Pre-Chorus – shouted] „WSYSCY KŁAMIĄ! WSYSCY KRADNĄ!” Józek wie, jak sprawy stoją! Bo mu Zenek na fejsbuku wkleił prawdę objawioną! [Chorus – louder, rowdier] **JO SAM TĘ POLSKĘ DŹWIGOM!** Reszta ino żre i bierze! **JO NA WSZYSTKICH TUTOK ROBIĘ!** Choć nie płacę wszystkiego, mówiąc szczerze! **HEJ! HEJ! POLSKO MOJA!** Co za naród, mój ty Boże! Kozdy Polskę chce ratować, ino Poloków znieść nie może! [Verse 3 – accelerating, trading vocals] Miastowy krzycy: „WIEŚ TO CIEMNOŚĆ!” Górol: „MIASTO? SAMO ZŁO!” Jeden drugiemu wypomino, kto tu komu daje chleb i dom! Profesor gardzi chłopem, chłop mu na to: „Mądralaś!” Jeden dyplom wisi w ramce, drugi mówi: „Młotek mosz?!” Młody krzycy: „BOOMER, BETON!” Stary: „NIERÓB! WEŹ SIĘ DO ROBOTY!” Obaj siedzą na kanapie, przewijają cudze głupoty! Szef narzeko: „Same lenie!” Pracownik: „Wyzysk! Hańba! Wstyd!” Jeden marzy o Malediwach, drugi, żeby starcyło na czynsz! [All voices – shouted] HEJ! HEJ! HEJ! [Breakdown – all instruments stop, one fiddle note] [Spoken, confused highlander] Ej, poczekojcie... Jak kozdy na kozdego robi... Jak kozdy kozdego utrzymuje... To kto, do krucyfiksa, te dutki właściwie zarabio?! [Wild fiddle solo, heavy guitar riff, crowd shouting HEJ!] [Bridge – half-time, raw and heartfelt] A kie ranek ponad Tatry pierwsze światło niesie znów, ktoś już jedzie na budowę, ktoś w szpitalu pełni dyżur. Ktoś na tirze gna przez Europę, ktoś przy dziecku nie śpi noc. Ktoś na polu zbiero plony, ktoś od zera stawio dom. I choć kozdy swoje cierpi, choć nas życie nieroz pieści, to z tych wszystkich małych historii powstał kraj, co dalej pędzi. [Build – rising fiddles, drums returning] Nie z samych królów! Nie z pomników! Nie z przemówień wielkich głów! Lecz z uporu! Z potu! Z trudu! I z milionów zwykłych rąk! [Final Chorus – triumphant, huge folk choir] **BO MY WSYSCY POLSKĘ DŹWIGOM!** Choć nos życie nieroz gnie! Jeden młotem, drugi głową, trzeci ciągnie, tam gdzie chce! **HEJ! HEJ! POLSKO MOJA!** Tyle blizn i tyle sił! Choć się żremy jak te wilki, to się nam ten kraj wzbił! **HEJ! HEJ! POLSKO MOJA!** Niech się niesie pośród gór! Nie trza myśleć jednakowo, by się razem piąć pod chmur! [Outro – fiddle and accordion, cheerful shouting] [Outro – spoken, old highlander, cheerful, slightly drunk] No i widzicie, Poloki... Tyle roków się żremy, kto mądrzejsy, kto głupsy, kto patriota, a kto zdrajca... A tymcasem chałupy stoją, dzieciska rosną, drogi budujom, firmy zakładojom... [Pause] I choć każdy mo drugiego za debila, to pomyślcie ino... cobyśmy zamiast łajnem się obrzucoć wspólnie coś przedsiewzieli... [Pause – old man chuckles] To byśmy, do krucyfiksa, na Marsie oscypki sprzedawali! [Long pause] ...bez paragonu, oczywiście. [Final fiddle sting, band shouting] [Full band – final hit] **HEEEEEJ!** (hej hej hej)