Song Cover Image

Władza #Myślozbrodnia

+ Show full styles

Chodzisz dumnie z orłem w klapie, z wiarą w Boga się obnosisz Zrobisz wszystko co ci każą farmazony z trybun głosisz W partii jesteś marionetką lecz na wiosce wielka szycha Nos zadzierasz, szastasz kasą przed upadkiem kroczy pycha Chociaż szkołę ledwo zdałeś mimo żeś był w zawodówce To mądrości twe życiowe twardo siedzą w pustej główce Ryja darłeś by zaistnieć, na konwencji głos zabrałeś Tak swój chłop się z ciebie zrobił i do partii się dostałeś Nie wiesz co to znaczy sarkazm albo słowa moja wina Nie potrafisz śmiać się z siebie, nie rozpoznasz czym jest kpina Gdy dostałeś drogie buty gdy w garnitur się ubrałeś Gdy dostałeś troszkę władzy szybko rozum postradałeś Chociaż brak ci doświadczenia to na wszystkich patrzysz z góry Chciałbyś być autorytetem lecz jak zwykle pleciesz bzdury Los przypadkiem dał ci władzę lecz to wszystko cię przerasta Chociaż jesteś chłopkiem ze wsi to udajesz synka z miasta Na podwórku byłeś nikim, popychadłem zwykłym leszczem I marzyłeś wciąż o zemście upierdliwym będąc kleszczem Lecz gdy zdałeś do policji i gdy w mundur cię ubrali Panem życia się poczułeś gdy cię z pałą w noc posłali W szkółce kilka paragrafów w tępą głowę ci wsadzili Zawsze rację ma pan władza tak cię właśnie utwierdzili Teraz myślisz żeś jest wielki bo z półświatkiem się zadajesz Ale w duchu jesteś tchórzem choć twardziela wciąż udajesz Nie wiesz co to znaczy sarkazm albo słowa moja wina Nie potrafisz śmiać się z siebie, nie rozpoznasz co to drwina Gdy dostałeś ciężkie buty kiedy w mundur się ubrałeś Gdy dostałeś troszkę władzy szybko rozum postradałeś Chociaż brak ci doświadczenia to na wszystkich patrzysz z góry Chciałbyś być autorytetem lecz jak zwykle pleciesz bzdury Los przypadkiem dał ci władzę lecz to wszystko cię przerasta Chociaż jesteś cienkim chujkiem to udajesz chłopca z miasta Szkoły dyplom w ręku trzymasz i magistrem jesteś z dupy Kierowniczką cię zrobili nie ma czasu na wygłupy Nie wiesz nic o swojej firmie lecz wydajesz polecenia Grupą osób masz zarządzać ale brak ci doświadczenia Nie ma co tu konsultować, kiedy można wszystko zmieniać Teraz możesz grozić palcem w burą sukę się przemieniać Nie chcesz słuchać bystrych ludzi, swój brak wiedzy wciąż ukrywasz A gdy ktoś ma swoje zdanie to się szybko go pozbywasz Nie wiesz co to znaczy sarkazm albo słowa moja wina Nie potrafisz śmiać się z siebie, nie rozpoznasz co to drwina Gdy ubrałaś nowe szpilki gdy w garsonkę się ubrałaś Gdy dostałaś troszkę władzy szybko rozum postradałaś Chociaż brak ci doświadczenia to na wszystkich patrzysz z góry Chciałaś być autorytetem lecz jak zwykle pleciesz bzdury Los przypadkiem dał ci władzę lecz to wszystko cię przerasta Chociaż jesteś małą pizdą to udajesz żeś niewiasta W dupie byłeś, gówno widziałeś, ale ci to nie przeszkadza Bo gdy w głowie sama sieczka to najłatwiej wchodzi władza © All rights reserved 2026 Lyrics by - Marcin Radoła