Song Cover Image

W pewnym lesie

W pewnym lesie jest zebranie, każdy ma tam swoje zdanie. Pokłóciły się zwierzęta, a dyskusja jest zacięta. Niedźwiedź w lesie na przywódcę! Nie najlepszym rozwiązaniem, ... takim moim skromnym zdaniem, będzie niedźwiedź na przywódcę. No to tyle i pokrótce. Niedźwiedź mówisz, ależ proszę, ja swój sprzeciw zaraz wnoszę! Bo w niedźwiedziu problem tkwi, że on całą zimę śpi. Kto zarządzać będzie nami, bez przywódcy zimą sami? .... To wybierzmy może wilka ... Zaraz, zaraz, chwilka, chwilka, nie przekonasz nas do wilka. Zdominuje cały las, a jak głodny zje też nas. Wilk oburzył się i powie, może kiedyś, ale dziś ......... jestem lepszy niż ten miś. Mięsa wcale już nie ruszę, o swe zdrowie zadbać muszę. Kiedy on już będzie spał, będę o was dobrze dbał. ... Proponuję wszystkim bobra, to jest opcja chyba dobra. Ja tam nie mam nic do bobra, lecz to nie jest opcja dobra. Będzie stawiał same tamy, my bez tego problem mamy. Poblokuje nam decyzje, a my mamy wzniosłe wizje. No to jeleń będzie dobry, jak wam nie pasują bobry. .... Jeleń dobry? to już wolę chyba bobry. Jest naiwny mój kolego, a to nie jest nic dobrego. To pomyślcie więc o sowie, lecz jest stara, słabe zdrowie. Nie dożyje do jesieni, więc ten wybór nic nie zmieni. ............. Może żmija przejmie władze, miejcie żmiję na uwadze. Jest zbyt groźna i ten jad, wielką skłonność ma do zdrad. .... No to zając choć nieduży, dobrze w lesie się przysłuży. [choir pause] Tak kłóciły się, spierały, i każdego podważały. Po tygodniu poszły sobie każdy w swoją leśną stronę. Jaki morał z tego płynie? Zgoda lepsza niż te spory, las jest zdrowszy a tak chory. ...............