
[verse] Kiedyś beztroskie wypady I noce bez snu zawiane Kiedyś brak zmartwień o przyszłość Dziś wszystko poukładane Kiedyś kac szybko przechodził Dziś napoje całkiem nowe Kawa bezkofeinowa Piwo bezalkoholowe [chorus] W labiryncie moich wspomnień Czasami przechadzam się Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle [verse] Kiedyś włosy do ramion Pierwsze miłosne dramaty Pierwsze występy na scenie Dzisiaj czekam do wypłaty Kiedyś fajki albo skręty Dzisiaj olejek Ce BeDe Kiedyś piwo w knajpie w rynku Dzisiaj wieczory filmowe [chorus] W labiryncie moich wspomnień Czasami przechadzam się Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle [bridge] [verse] Kiedyś dziewczyny, wino, śpiew Dziś żona, ciastko i kawa Czasem w domu lub na mieście Potem teatr i wystawa Kiedyś studenckie życie Pierwsze uczucie wolności Imprezy w klubie radiowym Dzisiaj wspomnienia młodości [chorus] W labiryncie moich wspomnień Czasami przechadzam się Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle W labiryncie moich wspomnień Czasami przechadzam się Dobrze pamiętam jak było Teraz w sumie, też nie jest źle Niczego mi nie brakuje Teraz w sumie, też nie jest źle Niczego mi nie brakuje Teraz w sumie, też nie jest źle

