Song Cover Image

O Janku Twardzielu i bankierze Lucku

Na osiedlu pod Warszawą, tam gdzie beton wzniósł sìę w chmury, Janek Twardziel z miną żwawą podpisywał grube bzdury. -Rata? Drobiazg! Marża? Pikuś! Wzrost procentów? Bajka stara! Obok Lucek – pan z kredytów w garniturze jak z koszmaru. Podpis, pieczęć, drobny druczek, kawa, ciastka, asystentka. W siódmym tomie księgi kruczek - dożywocie i mordęga. Hej! Hej! Grają cyfry jak gitary! Hej! Hej! Wyszły jednak ponad miary! Choć to zwykłe jest mieszkanie to jak pałac jest... w zastawie. Spłacona już setna rata, lecz przez WIBOR kredyt rośnie. Inwestycja, pełna chata... Janek rwie se z głowy włosie. Ma telefon z aplikacją, ale zerka tam na raty, bo z pół bańki i atrakcji został koszmar - bańka spłaty. Co tu zrobić, zbladł jak ściana przerażony odsetkami, których płacić nie był w stanie -Całe życie mam do bani. Hej! Hej! Rosną słupki, rosną raty! Hej! Hej! Znikły spokój i dukaty! Miał być domek jak marzenie, jest się tylko własnym cieniem. Lucjan o należność swoją regularnie się pojawia. Janek dwoi się i troi, wszystko co ma to zastawia. Wpadł na pomysł, wręcz diabelski. Gdy już nie miał nic to a nic, że umorzy swe odsetki, kiedy żoną się zastawi. -Dam ci Hankę! Bierz małżonkę! W zamian wykreśl moje długi! Lucjan myśli: "ale bomba!", i podpisał aneks drugi. Hej! Hej! Poszedł bankier na ugodę. Hej! Hej! Wziął za kasę pannę młodą. Dotąd był w rachunkach biegły, aż otworzył bramy piekła. Już nazajutrz Hanka rzecze: - Lucjan, skarbie, czas do pracy. Chcę do nieba mieć wycieczkę... Osiem godzin mi wystarczy. Wyczerpany tą harówką Lucek ledwo nogi włóczy. Miał w kieszeni jeszcze stówkę, resztką sił do knajpy ruszył. Przy stoliku siedzi Janek, widać ma już pełną kartę. Bankier rzekł mu: - tylko cwaniak, w stanie jest oszukać czarta! - W księgach byłem nie do zdarcia, liczyć umiem co do grosza, ale z Hanką przeżyć starcie to jak prosić się o nosze. Janek parsknął: - Drogi panie, jaki podstęp, gdzie oszustwo? Podpisałeś w końcu aneks, i dostałeś w zamian bóstwo! Hej! Hej! Ten interes od stuleci! Hej! Hej! Znany jest na całym świecie! Lecz jak dostać to co chce się i z księżyca móc nie zlecieć?