[Verse] Młody chłopak, marzenia o królowej w szkole, Mówiła, że kocha, że to jego rola, Serca mu topiła, pisząc słodkie słowa, Następnego dnia z innym, śmiechy, szołka nowa. [Verse 2] Myśli o niej w każdej lekcji, w każdej chwili, W korytarzu spotkał ją, mówiła „Hej, miły,” Czuł się jak w niebie, serce biło mocniej, A teraz karmi gorycz, zła naiwność chłopca mocniej. [Chorus] Królowa liceum, fałszywe obietnice, Zostawiła go z raną, zapominać to jest misja, Śmiała się z jego serca, z jego snów i pragnień, Teraz on bez złudzeń, uczy się zrozumienia. [Verse 3] Widział, jak chodzą razem, śmiali się z jego marzeń, Zrozumiał, jak sam dał się złapać w pułapki bardzo, Słuchał jej słów jak bajek na dobranoc, Teraz ból ma w duszy, ale siła w środku całą. [Bridge] Nocą patrzy w gwiazdy, szuka odpowiedzi, Czy była warto marzyć, wierzyć w złoty obłęd? Nie ma jej więcej w jego myślach, rany zabliźnione, Kolejne dni przetrwa, wzmocniony sercem całe. [Verse 4] Królowa liceum, znikła jak sen wczesnym rankiem, Chłopak tęsknił, teraz już z dystansem, Zrozumiał, że miłość bywa ulotna, jak cień, Ale w tej lekcji znajdzie w końcu swój dzień.