Song Cover Image

DLA NICH

STUDIO

Najpierw mówicie im, że są potrzebni. Że historia patrzy. Że ojczyzna pamięta. Że trzeba być odważnym. Są młodzi, więc jeszcze wierzą, że wielkie słowa muszą coś znaczyć. Dajecie im mundur, numer i rozkaz, kilka tygodni, by nauczyli się bać. Wczoraj ktoś zdawał ostatni egzamin, dzisiaj ma wiedzieć, jak celować i strzelać. Ktoś miał dziewczynę, ktoś chciał mieć warsztat, ktoś nie zdążył wyjechać nad morze. Na mapie przesuwa się cienka kreska dla niej mają umrzeć po właściwej stronie. A potem ktoś powie: „Tak trzeba było”. Ktoś poda liczbę. Ktoś zgasi mikrofon. Najpierw ich zabijacie, potem stawiacie im pomniki. Wykuwacie nazwiska w kamieniu, których nie chcieli mieć tak zapisanych. Najpierw odbieracie im jutro, potem nazywacie ich wiecznymi. Składacie kwiaty raz do roku **PAMIĘTAMY!** A oni chcieli po prostu żyć. Po latach generał poprawi swój mundur, minister przeczyta właściwy tekst. Orkiestra zagra równo i dostojnie, kamery pokażą powagę i gest. Matka już dawno nauczyła się milczeć, ojciec zostawił jego buty w szafie. Koledzy mają siwe włosy, a on na zdjęciu wciąż ma dwadzieścia lat. Nie dostał domu. Nie wychował dzieci. Nie zdążył nawet stać się zwyczajnym. Dostał za to **minutę ciszy** Najpierw ich zabijacie, potem stawiacie im pomniki. Wykuwacie nazwiska w kamieniu, których nie chcieli mieć tak zapisanych. Najpierw odbieracie im jutro, potem nazywacie ich wiecznymi. Składacie kwiaty raz do roku **PAMIĘTAMY!** A oni chcieli **po prostu żyć** Nie mówcie, że śmierć zrobiła z nich bohaterów. Bohaterem mógł zostać później. Mógł uratować komuś życie. Wychować córkę. Zbudować most. Napisać książkę. Posadzić drzewo. Mógł też nie zrobić nic wielkiego. Miał do tego prawo. Największą rzeczą, jaką mu zabraliście, było zwyczajne **jutro** Najpierw ich zabijacie, potem stawiacie im pomniki. Podnosicie flagi wysoko, żeby nie patrzeć im w oczy. Najpierw odbieracie im przyszłość, potem robicie z niej legendę. Ale żaden kamień nie odda człowiekowi ani jednej straconej sekundy. **NIE CHCIELI POMNIKÓW!** Chcieli wrócić do domu. **NIE CHCIELI POMNIKÓW!** Chcieli mieć jutro. Pomnik stoi. Nazwisko zostało. Tylko człowieka nie ma.