
Ex/V7*kiedy do ciebie mówię, spoglądam na ławkę
Поэзия:Przemek Trenk Музыкальная идея: FaberNik [intro] zawsze kiedy mówię do ciebie spoglądam na ławkę w parku byliśmy dziś jesteśmy tylko nasionami dzikiego bluszczu który porasta nasze serca jutro wypuści kolejne pędy owiną się wokół zmacerowanych smutkiem dusz w stąpaniu słonia po kruchej tafli lodu jest więcej delikatności niż w słowie kocham wypowiadanym w pustkę wiatr wpadł na chwilę zabierając ze sobą wspomnienia tylko kwiat amarylisa chybotliwie przypomniał że był ławka kiedyś była dębem zakorzenionym w ziemi który chłonął jej miłość wraz z ożywczym deszczem rósł kiedyś tam na wzgórzu wycięto go w zeszłym roku dziś jest kawałkiem drewna zbitym w bezduszny kształt kilka sęków w deskach to zatrzymane łzy prośby błagania by nie wyrywać serca zostawić korzeń w ziemi by na wiosnę mógł znów się odrodzić nikt go nie wysłuchał zawsze gdy do ciebie mówię spoglądam na te kilka desek wsłuchuję się w ciszę byliśmy byliśmy kiedyś jak dęby wiarą w spełnienie zakorzenieni w sercach wypuściłaś nowe pędy w stronę słońca zapachniało wrzosami a mnie ścięto pozwolono uschnąć kiedyś i ja będę ławką [Outro]

